Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: wzory listu otwartego
Wiadomość
  Poczta otwarta, klienci w szoku
Poczta otwarta, klienci w szoku
Jedna poczta działa, tak ? To po co wysyłać list skoro i tak nie dojdzie...

PS Jak myślicie czy z takim nastawieniem do klienta (to przecież jemu
zaszkodził strajk) poczta polska ma jakiekolwiek szanse po liberalizacji
rynku ? Ja uważam, że nic się nie zmieni, bo choć teoretycznie - bez
restrukturyzacji - powinna wypaść przynajmniej z dużych miast, to wzorem
telekomunikacji politycy ją uratują za nasze pieniądze...
 
  Cenzura na forum troche przegina--skromnie uwazam!
Nastepny wyrzucony watek to :

Mordujcie Arabów i wyznawców Islamu!
Autor: Gość: OKOzaOKO IP: 64.170.22.*
Data: 06-11-2002 00:55 + odpowiedz na list

Okropność, oburzające, nie ludzkie i nawet nielegalne
w obliczu naszego prawa jest takie nawoływanie do
mordu. Taki post, taka deklaracja nie przeżyłaby 5
minut na forach w krajach chrześcijańskich. Autor
byłby potępiony i uznany za zwykłego przestępcę.
A w krajach muzułmańskich Osama Bin Laden który
otwarcie nawołuje do mordowania “krzyżowców” jest
bohaterem i wzorem dla wierzących w Allacha.

Taka jest podstawowa różnica między naszą i ich
kulturą, naszą i ich religią. Nasza oparta na świętym
testamencie Boga miłości, przebaczenia i pokoju a ich
na Bogu terroryście.
  Były oficer rosyjskiej FSB torturowany w areszcie
Gość portalu: grg napisał(a):

(...)
>
> Mamy. Wysylaja listy (cytowane przez Guardiana i Moscow Times),
spotykaja sie z
>
> MCK/P, bywaja zwalniani (pierwszy byl Afgan, ktory okazal sie
chory
> psychicznie), a takze przenoszeni do zwyklych wiezien lub
deportowani do krajow
>
(...)

Guardian uznawany jest za raczej miarodajne źródło informacji,
nie będę więc polemizował.

Nie zmienia to jednak postaci rzeczy. Nie możemy za sukces w
kontekście praw człowieka uznać faktu, że rosyjski oficer w ogóle
jeszcze żyje. Nie możemy również uznać za sukces napisania listu
przez więźnia Guantanamo. Ze względów oczywistych: Rosjanie uczą
się demokracji po dziesięcioleciach totalitaryzmu; Amerykanie
chcą być wzorem dla świata. Jest więc inny punkt odniesienia.

Dla Rosjanina sukcesem będzie opuszczenie rosyjskiego więzienia
we względnym zdrowiu fizycznym i psychicznym; dla obywatela
Zachodu sukcesem będzie prawo do obrony oraz ochrony ze strony
ojczyzny, bo ciepłe jedzenie, możliwość spania są w tym wypadku
oczywiste. Dla Rosjanina ciągle najważniejsza jest możliwość
przetrwania fizycznego.

Obie sprawy są żenujące bo dzieją się w państwa podobnoż
demokratycznych i podobnoż otwartych.
  LIST do KE wzór !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dobry wzor,zrob z tego Otwarta List Protestu ,zaadresoj to na mail do Pana
O`Rourke i do odp.komisji UE.
Kazdy z nas bedzie mial szanse liste te podpisac i bez wiekszych ceregieli
wyslac na wskazany e-adres ,miejmy nadzieje ze mail-skrzynka pomiesci wszystkie
nasze protesty, trzeba zlodziejom z ul.Wiejskiej koryto zwezic-za duze ryje im
juz odrosly . Pzdr.
________________________________________________________________________________
 
  faszystowskim pozdrowieniem...od LPR
PRZECIWKO ANTYSEMICKIM WYSTĄPIENIOM
Polska Unia Studentów Żydowskich (PUSZ) złożyła w prokuraturze zawiadomienie o
popełnieniu przestępstwa przez Marcina Świejkowskiego, sekretarza partii Praca
Zdrowie Ekologia i redaktora rozgłośni Radio Wolna Polska, który – jako
przedstawiciel partii – publicznie nawoływał do zabijania Żydów i szerzył
nienawiść do mniejszości narodowej. Inkryminowana strona internetowa została
już zablokowana. Anna Zielińska w mieniu PUSZ wzywa do złożenia jak największej
liczby zawiadomień (wzór zawiadomienia i list wyjaśniający w załączniku).

Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita zamierza wystąpić ze zbiorowym pozwem
sądowym dotyczącym wypowiedzi, pism i książek rozprzestrzenianych przez Leszka
Bubla. Zarząd Stowarzyszenia nakłania wszystkich członków i sympatyków Otwartej
Rzeczpospolitej do poparcia działań prawnych przeciwko Bublowi (wzór listu
poparcia w załączniku).
  Gimnazjaliści, jak wam poszedł sprawdzian?
Na testach próbnych był list otwarty, więc wiadome było, że teraz go nie
będzie. Spodziewałem się rozprawki lub reportażu i trafiłem :>
Wiersza tęż nie było więc można było się spodziewać,że teraz będzie i był.
Teksty żródłowe na próbnym były długie i zawiłe. Teraz był obraz, jeden krótki
wiersz i jeden długi tekst na którym opierało się dużo pytań zamkniętych.
Przyznaję,że rozprawka była dla osób, które mają conieco w głowie.Wychpodząc z
gimnazjum powinniśmy znać parę wzorów do naśladowania jak np. Matkę Teresę z
Kalkuty,Jana Pawła II, Ruth z "Niemców" Leona Kruczkowskiego oraz Chrześcijan
z "Quo Vadis" H. Sienkiewicza.
  Forumowicz Śląska
Jakimś wzorem mogą być te dwie petycje.
Zrób to w formie "listu o otwartego".
Próbny tekst daj na te forum do przedyskutowania.
Potem do preślij burmistrzowi, a poparcie zbieraj w Internecie.
Warto ruszyć też lokalne media.
Może na forum pojawią się jacyś radni, co też będzie miało wiele plusów.
  Wzor na faceta idealnego
Wzor na faceta idealnego
Oczywiscie !! Taki nie wistnieje, ale jakie cechy wystepujace w pojedynczych
osobnikach wedlug Was dalyby FACETA IDEALNEGO?? Moze ja zaczne:
1. Zadbany ( pod kazdym wzgledem)
2. Wesoly ( umiejacy poceiszyc, pelen pomyslow, otwarty na cos nowego)
3. Umiejacy sie znalezc w kazdej sytuacji
4. Inteligentny
5. Pomocny ;)
6. Z inwencja, taki z ktorym sie nigdy nie nudzisz
7. Slowny ( jak powie ze bedzie o 15 to mozesz wg niego zegarek nastawiac:)
8. i o zniewalajacym glosie, tak zeby jak odbiera telefon to az milo bylo
slychac i jego hallo wystarczy :)
noo! teraz tyle mi przychodzi do glowy a i pozycja na liscie nie ma
znaczenia, powiedzmy ze kolejnosc jest losowa :)
  Rozmowa z Jerzym Jaskiernią, szefem Klubu Parla...
Gość portalu: Ayran napisał(a):

> Tak, po prostu kibic. Nawet jeżeli wziął łapówkę, to cel był szlachetny -
> promocja sportu. Tow. Jaskiernia chciał sfinansować klub sportowy w swoim
> okręgu wyborczym, albo Jaskiernia Tarnobrzeg albo Jaskiernia Kielce. W grę
> wchodzi jeszcze klub w pobliżu rezydencji prezydenta, mianowicie Jaskiernia
> Jastarnia.

Tylko patrzeć jak środowisko piłkarskie, wzorem filmowców, napisze list otwarty
w proteście przeciwko atakom na Jurka, który przecież uczciwy, bo nie chciał
dla siebie (zgodnie ze znowelizowaną definicją uczciwości wg. Pec-Ślesickiej).
Jakiernia Jastarnia :)
  kogo nie lubicie z Troki
Do atomowego
Uważasz swoje wady za zalety.
Może wygrasz konkurs fotograficzny.
Odpowiadam:
1. Jaka jest play-lista każdy widzi i słuszy.
2. Minimax jest prowadzony podobnie bo ten sam prezneter, Natomiast muzyka jest
bardzo różnorodna. Piotr Kaczkowski jest otwarty na rózne style, nowości,
wynalazki. Przy tym nie zapomina o klasyce. Już na początku lat 90-tych grał
hip-hop (radio chwast).
Odkrył 4AD, gra Toola, Pearl Jam, Jane's Addiction, White Stripes. Owszem nie
zawsze jest pierwszy ale nie o to chodzi.
3. LP 3 to ideał listy przebojów, ale tu Łukaszu wolisz wzory ala MTV, czy
Michał Figurski z mizdrzeniem się do słuchaczy i lansowaniem badziewia.
4. Niedźwiecki i Kaczkowski to nie gwiazdki, to gwiazdy, ale tego w ich
audycjach nie słychać (nie robią za gwiazdy, robią swoje, dobrze robią swoje).
Po prostu nie dorosłeś to takich audycji Łukaszu.
Jak chcesz się tym szczycić to proszę bardzo.
Oczywiście można nie lubić muzyki granej przez tych Panów, czy tych Panów
osobiście, ale nie można powiedzieć, że nie są profesjonalistami, nie znają
się na muzyce itp.
Pzdr
Podaj mi swój wzór prezentera i wzór Listy Przebojów
  Ul. Słowackiego. Architekci protestują przeciwk...
Bardzo dużo emocji w wypowiedziach, nie zawsze cenzuralne slowa.
Moi drodzy , nie zniżajcie sie do poziomu Prezydenta i Inwestora.
Artykuł zatytuowany jako "protest architektów" jest tak naprawdę apelem mającym
doprowadzić do publicznej debaty na temat działań władz miejskich
odpowiedzialnych za kształt przestrzenny i estetykę naszego miasta. Nie odnosi
się on jedynie do władz obecnych , ale do pewnej maniery rządzenia widocznej i
pogłębiającej się na przestrzeni ostatnich kilku kadencji.
Ignorowanie konieczności konsultacji ważnych decyzji "głęboka znajomość
problematyki planowania przestrzennego" poparta ignorancją i dbaniem ostołek
architekta miejskiego oraz nie znoszącą krytyki postawą pani dyrektor Biura
Rozwoju Miasta ( biuro podległe prezydentowi zajmujące się wykonywaniem na
zleceni tego ostatniego planów przestrzennych rozwoju miasta) czyli silna grupa
która bez niczyjej pomocy za nasze pieniądze, robi nam , mieszkańcom dobrze.
Czy nie czas z tym skończyć ?
Czy nie czas wzorem innych miast powołać ustawowe komisje , ogłosić konkursy na
stanowiska architekta miejskiego, dyrektora biura rozwoju miasta, a pana
prezydenta i jego doradców zmusić do publicznej debaty z udziałem niezależnych
ekspertów ?
Martwi mnie brak jakiegokolwiek odzewu na przedstawiony problem środowisk
zawodowych którym powinno zależeć na zmianie zaistniałej sytuacji, bo z odzewu
mieszkańców na tym forum można być dumnym.
Jeszcze jeden apel.
Wysyłajcie w tej sprawie listy do Prezydenta, najlepiej listy otwarte,
informujcie gazety, presja społeczna musi byc silna by odniosła skutek.
Gość
  organizacje kobiece:pomagają?
Witam,

Oto trochę adresów i informacji, które udało mi się uzyskać od Pani Izabeli
Michaliszyn, która m.in. współpracuje z Gazetą Wyborczą, pisząc o rynku pracy.

"Warszawskie Centrum Kobiet, ul. Z. Nałkowskiej 11, 01-886 Warszawa, tel. 22
834 60 59, e-mail: wcentkob@kki.net.pl
Stowarzyszenie Otwarte Drzwi, ul. Targowa 82, 03-448 Warszawa, tel. 618 86 90,
e-mail: opendoor@free.ngo.pl
Centrum Promocji Kobiet, ul. Lwowska 17/3, 00-660 Warszawa, tel. 629 92 58, od
12.00-14.00, e-mail: centrum@promocja.kobiety.pl

Organizacje te zajmują się wsparciem osób poszukujących pracy - niektóre z
nich oferują ogłoszenia o pracę, niektóre gazety z ogłoszeniami o pracy,
telefon, faks, kserokopiarkę, komputer z drukarką, konsultacje dotyczące
pisania cv i listów motywacyjnych, poradniki, wzory życiorysów i inne
materiały pomocnicze.
Dodatkowo można uzyskać poradę doradcy zawodowego lub psychologa.
Inną możliwością jaką oferują wspomniane wyżej organizacje są różnego
rodzaju kursy - np. księgowości lub komputerowe. "

Pozdrawiam,

MB
  Budowa mózgów Kwaśniewskiego i Cimoszewicza
t-800 napisał:

> nitka34 napisała:
>
> > Oczywiście mózg kandydata na premiera jest w najlepszym porządku ,mimo że
>
> > kłamał.

To dopisz do tej listy Miodowicza,Wassermana ,Giertycha i Maciarewicza.
>
> Nie, dlaczego? Lista jest otwarta. Aczkolwiek Prezio to niedościgniony wzór.
  Czeski film o terroryzmie
Gość portalu: Gerry napisał(a):

> Predzej czy pozniej terroryzm przyjdzie do Europy i Polski.
> Lepiej byc przygotowanym na ta sytuacje i strzec swoich obywateli
> i kluczowych zakladow przemyslowych i zabytkow polskich.
>
> Ile straty dla narodu polskiego bylo by gdyby terrorysci wysadzili
> w powietrze caly Wawel w Krakowie?

i bardzo slusznie piszesz, wszyscy powinii miec oczy i uszy otwarte,w wolnych
od pracy i fizjologii chwilach bacznie obserwujemy otoczenie,robimy notatki i
kontaktujemy sie z kim trzeba, alez nie donosimy, tylko w imie interesu
narodowego informujemy wladze, organizujemy sie w grupy na wzor organizacji
paramilitarnych, kopiemy schrony na wypadek gdyby cos umknelo naszej uwadze i
doszlo do katastrofy, miejmy gotowe listy kto do jakiego schronu ma leciec,
badzmy zwarci i gotowi; wrog czeka na nasze slabosci, nie mozemy zaniedbac
zadnej informacji- Zycze wielu szczesliwych i radosnych chwil w zyciu
p.s.jak terrorysci wysadza w powietrze caly Wawel w Krakowie,bo chodza sluchy
ze oszczedza Wawele w Lublinie i w Szczecinie ,to miejscowi poleca zbierac
antyki ktore nie calkiem sie rozpadly, w ruinach zawsze da sie cos wykopac
  List otwarty do mediów i polityków ws. filmu "T...
List otwarty do mediów i polityków ws. filmu "T..
Filip Bajon wielkli inteklektualista piszac w Polityce o plazach (
w cyklu "Wakacje dobrym w towarzystwie") pisal o spiwanych w
Meksyku piosenkach z Powstania Warszawskiego. Ten wielkli
intelektualista nie wiedzial ze ludowa melodia meksykanska
pochodzaca jeszce z z lat 1880-tych trafila do Polski przedwojennej
a potem w czasaqch okupacji spiewano "Teraz jest wojna....". Wiedza
historyczna naszych filmowcow jest wiec ogromna. I oni cha robic
filmy historyczne? Czy moze wzorem Hollywood na sile robic cos
obrzydliwego, szokujacego (wszystko teraz musi byc szokujace) i
udawc "tworcow". Dorabiac ideologie niepokoju spolecznego itd.
itp...Jak inni tutaj zalecam zeby jak w Hollywood robili to za
prywatne pieniadze a nie domagali sie dofinansowania z kasy
krajowej.
  Cichy sukces prezydenta
Gość portalu: bronia napisał(a):
> Powraca stare.Wyroby czekoladopodobne,kawa bezkofeinowa,alkohol
bezalkoholowy.Do tego dochodzi asfalt jednorrazowego użytku.
> Kiedyś,gdy z wizytą przyjeżdżał towarzysz I Sekretarz KC PZPR,robiono
specjalnądrogę,malowano na zielono trawę,wieszano zielone
> liście,wyposażano specjalnie pomieszczenia..Towarzysz sekretarz
wyjeżdżał,drogę
> "zmiótł" wiatr,liście też.Zabierano specjalne
> wyposażenie.Teraz też.Kładą asfalt aby nastąpiło otwarcie z pokropkiem
włącznie
> .Puszczano samochody i po godzinie rozpoczynano
> remont asfaltu od początku.Fajny pomysł.Asfalt jednorazowego użytku.

Autor i główny animator tych pseudoremnontów lubelskich ulic dyrektor wydziału
SiR Urzędu Miasta Henryk Korczewski jest przecież świetnie zakonserwowanym
wzorem urzędnika PRL-u, typowym nomenklaturowym karierowiczem, czonkiem PZPR
który świetnie pasuje mentalnie i kompetencyjnie obecnemu
prezydentowi-karierowiczowi członkowi PiS! Prowizorki z PRL-u to świetny pomysł
dla władzy PiS-owskiej gdzie pozoranctwem i propagandą przykrywa się brak
planów i koncepcji.PRL-owscy urzędnicy nauczeni kombinowania i mącenia przez
władców z partyjnych komitetów którym przez dziesięciolecia wiernie służyli,to
najlepsza i najwierniejsza kadra obecnej władzy.
  3 sugestie dla nowej dyrekcji Trójki
Llist otwarty??
a może ktoś, kto ma talent pisarski, podjąłby się skomponowania jakiegoś listu
otwartego do dyrekcj Trojki. W liście tym trzeba by zawrzeć jakieś postulaty
stanowiące plan minimum odnośnie dlaszego kształtu Trtojki. Jako w wiekszości
płacący abonament mamy chyba jakieś malutkie prawo głosu. Jest nas bardzo sużo.
Moglibyśmy zasypać skrzynkę mailową nowego dyrektora Trójki takimi listami ze
swoimi podpisami. Pan Skowroński wydaje mi się człowekiem dosyć otwartym,
aczkolwiek mogę się mylić... ale spróbować zawsze wrto.
Więc jeżli macie pomysły na wzór takiego listu, to zamieszczajcie je na forum.
pozdrawiam:)
  Jak może wyglądać plac Orła Białego
Weź udział w
"LEKCJI OBYWATELSKIEJ"!
Wzorem minionej epoki, gdy obowiązywała „jedynie słuszna racja”, bez oglądania
się na mieszkańców, na przekór wszelkim wcześniejszym uchwałom Rady Miejskiej
(m.in. Strategii Rozwoju Szczecina, polityce transportowej miasta itp.) URZĄD
MIEJSKI w Szczecinie forsuje koncepcję budowy podziemnego parkingu i usunięcia z
PLACU ORŁA BIAŁEGO większości rosnących tam drzew !

ODPOWIEDZ !

- Czy chcesz wycięcia drzew na placu Orła Białego ?
- Czy zgadzasz się na dwupoziomowy parking na 200 samochodów, a tym samym
zwiększenie ilości spalin w planowanej tu Strefie Pieszej ?
- Czy chciałbyś mieć wpływ na koncepcję przebudowy placu ?
- CZY ZGADZASZ SIĘ NA KOLEJNE AKTY NISZCZENIA ZIELENI MIEJSKIEJ W NASZYM IMIENIU
I ZA NASZE PIENIĄDZE ?

PRZYJDŹ NA PLAC ORŁA BIAŁEGO !
21 marca 2006
wtorek, godz. 15.00

* wręczenie listu otwartego do Prezydenta Szczecina z żądaniem administracyjnego
wstrzymania planów przebudowy placu wg UM,
* wypowiedzi radnych, architektów, naukowców, społeczników - do zgromadzonych
szczecinian
* happening – SAMOCHÓD czy ROWER ?
* obrona drzew przed piłami łańcuchowymi !
kto może, proszę przyjść ubranym w cos zielonego

koordynacja kampanii - ZIELONY RYNEK, Zachodniopomorski Informator Ekologiczny
  Czarnecki w swoim blogu: Solorz zwolni Lisa
Czrnecki-Galba i ten od donosów oglądacz zdjęc /kaczych kuperko/to ludzie
wysokiego lotu.Nie mogę pominąć faktu,że to wszyscy "my wracławianie"Innych
mieszkanćów /pomniejszonych o 94 podobnych do w/w/ tego zacnego grodu bardzo
przepraszam.To są wspaniali,szczrzy,otwarci ludzie.Kiedyś miałem okazję
zobaczyć bardzo ładny w tresci neon =wychodząc z Dworca Wrocław Główny."DOBRY
WIECZÓR WE WROCŁAWIU"Potem nastała jak opowiadają mi mieszkańcy tego grodu-era
Czarneckiego.Kim i w jakiej partii On już nie był.A to szpec od sportu-Żużel
Klub Atlas.Redaktor Naczelny /chyba tak się nazywała /Gazety
Dolnosląskiej,która pod Jego fachowym okiem padła po kwartale Jego
urzędowania.Jako wiceminister Kultury i Sztuki otrzymał taką pointę:sztuką jest
słuchać tego pana,a kulturą nie kląć przy tym.Następny krok do powołanie przez
samego siebie ?Europejskiego Centrum -ale czego diabli wiedzą.Umiescił się na
Pradze,brak jednak jakiegokolwiek szyldu na tym Centrum,nie pozwoliło sledzić
dalszych losów tej" placówki" .Zmienił nie tylko przynależność,ale
przedewszystkim krawat.Był chrzescijańsko-narodowy,ale jak zaczął kłamać
został samobroniący.Obecnie w przerwach miedzy posiłkami pisze miedzy innymi o
Lisie.Tak,że galbino jesteś w dobrym towarzystwie.Patrz i ucz się.Mimo,że
wchodzisz w tzw.wiek chrystusowy,na naukę nawet w tak niewielkim stopniu nigdy
nie jest za póżno.Być może ,być może? zostaniesz prezesem TVP,jak obecny wzorem
Pana Kazimierza Marcinkiewicza zostanie skierowany "na odcinek"warszawskiego
Ratusza !.Kto wie,kto wie ?.A masz zadatki,tylko ogłoś listy ubeckich ladacznic.
  agencja
czuk1 teraz każda zgoda na otwarcie placówki to decyzja ROD ;/
Niestety zaczyna się robić niemiło gdyż plany restrukturyzacji banku mówią, że
do czerwca ma zostać zakończone tworzenie listy pracowników, których bank się
chce pozbyc proponując otwarcie placówki agencyjnej na praferencyjnych
warunkach.
To własnie te placówki są otwierane bez zachowania minimalnych odległości do
istniejących agencji.
W naszym posiadaniu są wzory umów dla tej własnie grupy pracowników banku i
jasno z nich wynika, że powstaje niezdrowa własna konkurencja.

czuk1 napisał:

> Do dyrekrtora ROD napisać protest i żądanie wykonywania umowy , tj. likwidacji
> agencji utworzonej wbrew umowie z Tobą.
> Napewno dyr.ROD o tym nie wiedział.
> m
  no pieknie zaczyna sie !!!
Przykro mi ale to jej cholerny problem.
Gdzie były dziesiątki tysięcy kobiet kiedy zaostrzano prawo w 1993 r.?
Gdzie manifestacje i na wzór francuski listy otwarte z podpisami: miałam
aborcję?
Gdzie były kobiety kiedy zamiast "płód" zaczęto mówić "dziecko poczęte"?

To wszystko jest prostą konsekwencją braku reakcji na ofensywę czarnych i
traktowania słów JPII jako wyroczni dla prawa państwowego.
  miejsca dla niepelnosprawnych
Jest odpowiedź!
Witam,

Bardzo dziękuję za mail i wyrazy poparcia. Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że
moja mała prywatna aktywność może skupić uwagę tylu osób! Do dziś dostałem ponad
600 maili z chęcią dołączenia do akcji pomocy niepełnosprawnym.

W zasadzie każdy list to prośba o naklejki. Hmm... Nie ma co ukrywać, że odzew
czytelników GW przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. W miniony weekend z
wydatną pomocą mojej córki zapakowałem do kopert wszystko co miałem i wysłałem
pocztą - niestety, starczyło jedynie dla 190 pierwszych osób...

Ale już zacząłem lobbying wśród znajomych drukarzy w sprawie produkcji
dodatkowych kilku tysięcy. Mam nadzieję, że się uda, wtedy będę kontynuował
wysyłkę. Z otwartymi ramionami powitam też każdą pomoc - być może ktoś z
popierających ma możliwość bezkosztowego dodruku na marginesie jakiejś innej
działalności...

Mam też jeszcze inny pomysł. Wzór naklejki można ściągnąć z adresu
www.sendspace.com/file/8l5ae2. Oryginalne rozmiary naklejki to 135mm x
100mm. Wystarczy tylko kupić kilka arkuszy samoklejących etykiet adresowych
dużego formatu do użycia w drukarce komputerowej (np Avery Zweckform) i już
można naklejki zrobić we własnym zakresie.

Jeszcze raz dziękuję, życzę powodzenia w walce i serdecznie pozdrawiam.

Piotr
  Kandydat LPR na radnego z Rakowa
Powtorze cytat z pierwszego wpisu na tym watku:
"bo kiedyś ktoś tam zaznał jakiś wyimaginowanych cierpień"
B98

Degrell, belgijski faszysta, degenerat moralny, pisal podobnie w swym otwartym
liscie do Jana Pawla II.
Nie jest latwo dotrzec do tego listu w internecie.
Dlaczego?
Bo publikuja go neofaszysci. I przez wlascicieli serwerow jest natychmiast kasowany.

Pytanie.
Dlaczego dla pana Chrzaszcza i ToMNR Degrell jest wzorem do nasladowania?

Odpowiadaja sami na roznych forach w internecie.
Forach otwartych i forach ukrytych.
  List otwarty to działu promocji piwa Piast
List otwarty to działu promocji piwa Piast
Adres: jagoda.jastrzebska@carlsberg.pl
Temat: Śląski Skarb

Dzień dobry
We Wrocławiu trwa akcja zbiórki na odzyskanie śląskiego skarbu
www.mmw.pl/wystawy/wystawy_czasowe.php?wys=66
oraz
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3103294.html
Jest rzeczą dziwną, że Piast, który mami piwoszy opinią Mecenasa dolnośląskich zabytków nie przyłączył się do akcji. Czy słowa wypisywane na puszkach ze złocistym napojem Piast, to tylko pusty slogan reklamowy? Czasu zostało nie wiele tylko do 9 marca 2006 roku. Wrocławianie długo będą pamiętać, że zostali oszukani przez Carlsberg-Okocim. Może się to skończyć bojkotem piw tej grupy na wzór bojkotu Lecha przez mieszkańców Poznania. Warto moim zdaniem przyłączyć się, wzorem innych bardziej nastawionych patriotycznie, przedsiębiorców, jak np. Lukas Bank, do akcji odzyskania Tej kolekcji.
Czekam na odpowiedź i włączenie się do akcji.
Tych skarbów nie można zostawić na zapomnienie wzorem chaty w Lesicy :-)

Liczę na Panią, i czekam no owoce

Prosze i innych o naciskanie na "wrocławski browar".
  Na dobranoc troche kultury
Na dobranoc troche kultury
Las Ardeński Zbigniew Herbert

Złóż ręce tak by sen zaczerpnąć
tak jak się czerpie wody ziarno
a przyjdzie las: zielony obłok
i brzozy pień jak struna światła
i tysiąc powiek zatrzepoce
liściastą mową zapomnianą
odpomnisz wtedy białe rano
gdyś czekał na otwarcie bram

wiesz tę krainę ptak odmyka
co w drzewie śpi a drzewo w ziemi
lecz tutaj źródło nowych pytań
pod nogą nurty złych korzeni
więc patrz na kory wzór na której
zaciska struna się muzyki
lutnista co przykręca kołki
aby nabrzmiało to co milczy

odgarnij liście: krzak poziomki
rosa na liściu trawy grzebień
a dalej skrzydło żółtej łąki
i mrówka siostrę swoją grzebie
wyżej nad zdrady wilczych jagód
dojrzewa słodko dzika grusza
więc nie czekając większych nagród
pod drzewem usiądź

złóż ręce tak by pamięć czerpać
umarłych imion wyschłe ziarno
więc znowu las: zwęglony obłok
czoło znaczone światłem czarnym
i tysiąc powiek zaciśniętych
wąsko na gałkach nieruchomych
drzewo z powietrzem przełamane
zdradzona wiara pustych schronów

a tamten las jest dla nas dla was
umarli proszą też o bajki
o garstkę ziół o wodę wspomnień
więc po igliwiu po szelestach
i po zapachów wątłych przędzach
to nic że gałąź zatrzymuje
że cień po krętych wodzi przejściach
ale odnajdziesz i odemkniesz
nasz Las Ardeński
  O życiu drzew w ekosystemie.
Oddychanie i odżywianie się drzew - wzorem dla...
Poszukiwaczy alternatywnych źródeł energii.

Energia ze szklanych liści

Szklane "liście" mogą wytwarzać energię elektryczną dzięki parowaniu - informuje "New Scientist".
Prawdziwe liście stale tracą wodę dzięki procesowi parowania - transpiracji. To transpiracja pozwala przemieszczać wodę z korzeni do najwyższych gałęzi drzew.

Sztuczne liście opracowane przez Michela Maharbiza z University of California w Berkeley także tracą wodę dzięki parowaniu, co pozwala przemieszczać wodę, a co za tym idzie - generować energię.

Maharbiz współpracował z kolegami z University of Michigan oraz Massachusetts Institute of Technology, by zbudować "liście" ze szklanych płytek z siecią rozgałęziających się rurek wypełnionych wodą, przypominających żyłki liścia. Najcieńsze, końcowe odcinki kanalików sięgają do brzegów płytki i mają otwarte końce, co pozwala wodzie swobodnie odparowywać.

Odpowiednio rozmieszczone metalowe płytki sprawiają, że wystarczy przerywać strumień pobieranej przez sztuczny liść wody pęcherzykami powietrza, aby dochodziło do generowania energii elektrycznej.

Dzięki odmiennym właściwościom wody i powietrza za każdym razem, gdy w układzie znajdzie się pęcherzyk powietrza, dochodzi do zmian pojemności elektrycznej i ładowany jest kondensator gromadzący energię.

Jeden pęcherzyk powietrza podnosi napięcie na kondensatorze o 2 do 5 mikrowoltów. Na razie centymetr sześcienny sztucznego liścia daje około 2 mikrowatów energii, ale modyfikacje powinny zwiększyć wydajność nawet kilkaset razy.
  Śmieci:Piszemy list otwarty do prez.Smogorzewskieg
Śmieci:Piszemy list otwarty do prez.Smogorzewskieg
Ze względu na to, że nasza władza, w osobie prezydenta Smogorzewskiego:
- Ociąga się już prawie 2 lata w organizacji, zatwierdzonego w "referendum
śmieciowym", ogólnomiejskiego systemu wywozu śmieci i zbierania opłat za
nieczystości,
- Działa opieszale w zakresie uprzątania śmieci z terenów publicznych w
Legionowie,
- Nie nadzoruje skutecznie Straży Miejskiej w zakresie ścigania nielegalnego
wyrzucania śmieci i zachowania porządku na opuszczonych posesjach prywatnych

(Przykłady: fotoforum.gazeta.pl/72,2,880,76870934.html)

powstała inicjatywa, aby siłami kilku ochotników z forum przygotować i napisać
wzór listu otwartego do prezydenta Smogorzewskiego.

Po opracowaniu wzoru tekstu list ten każdy użytkownik będzie mógł wkleić sobie
do maila, podpisać go swoimi danymi i wysłać przez Internet do prezydenta
Legionowa.

Chętnych do zredagowania listu proszę o zgłoszenie się mailem (wysłanym z
konta na Gazeta.pl) do mnie, abym mógł udostępnić projekt tekstu listu
(skorzystamy z serwisu Google Dokumenty, który pozwala na wspólne pisanie
dokumentów, wymagając do tego tylko przeglądarki internetowej).
  List otwarty do Siwej
"Nie wiem kto tu nie wytrzeźwiał (czy za to Ty w Sylwestra posiałeś
kindersztubę?), ale moje doświadczenie uczy, że jeśli ktoś wysyła "list otwarty", którzy jest napisany wulgarnym językiem, to szansa, że na innych forach posługuje się piękną, literacką polszczyzną i zachowuje normy społeczne, jest znikoma."
Pani Anno Mario Siwińska - koordynatorko serwisów społecznościowych
gazety.pl, za wzór mi Pani służy..hehehe..

forum.gazeta.pl/forum/w,654,105043757,105150920,_do_Siwej_koordynatorki_forow_gazety_pl.html
............
teletoobis napisał:

> no wiec wyobraz sobie, ze jednak debil kasowal. Wystarczy spojrzec
> co kasowal.
  List otwarty do TVP Wrocław
List otwarty do TVP Wrocław
W poniedziałkowych Faktach (19.10.2009) dokonaliście manipulacji
wzorem starych, sprawdzonych metod tow. Jrzego Urbana! Otóż nie jest
prawdą, że problem składowiska śmiercionośnego azbestu i toksycznych
chemikaliów ogranicza się do "kilku domów i ogródków działkowych w
spokojnej dzielnicy Podgórze". Usytuowane w sercu stu tysięcznego
miasta składowisko, jest bowiem zagrożeniem dla całego regionu.
Macie to wyłożone jak na tacy w blogu boa-666, który pojawił się w
materiale red. Krzysztofa Rześniowieckiego. Trzeba być kompletnym
ignorantem albo celowo manipulować faktami, aby na podstawie
materialnych dowodów, dokumentów, zdjęć i filmów z bloga zmontować
reportaż sugerujacy, że toksyczne składowisko przeszkadza wyłącznie
bezpośrednim sąsiadom trującego składowiska. Polecam obejrzeć
jeszcze raz filmik zamieszczony w blogu, pokazujący jeden z
kilkudziesięciu pożarów składowiska aby zdać sobie sprawę, że
toksyczne dymy przenoszą się na wiele kilometrów i docierają być
może nawet do Wrocławia. Podobnie jak rakotwórcze chemikalia
przenoszone lokalnymi strumieniami do Odry. Rozumie to zapewne
przeciętny uczeń gimnazjum. Szkoda, że takiego zrozumienia, a może
odwagi, zabrakło Waszym dziennikarzom.
  Do JE Prezydenta: Odsyłam odznaczenie mego Ojca
Podajcie apel Osiaka do TW Bolka
koloratura1 napisała:

> Bo - widocznie - wystarczająco duża liczba forumowiczów kliknęła na czerwony kosz.
> To tak właśnie działa.
M: tak dziala instrukcja Schetyny...kilka razy dziennie odwiedzic portal i dodac
do kilku topowych artykołow swoj komentarz …nie wdawanie sie w dyskusje…efekt
bedzie naprawde zauwazalny….Prosze jednak w tym informowaniu o nalezyta dyskrecje.
Tajna instrukcja PO: Przejąć internet!
www.dziennik.pl/polityka/article213016/Tajna_instrukcja_PO_Przejac_internet_.html?service=print
...tym razem Schetyna zlecil klikanie na czerwony kosz.

Ja wole by nie wycinac nikogo zgodnie z zasada "prawdziwa cnota krytyk sie nie
boi" a moi przeciwnicy powinni miec prawo by sie kompromitowac. No ale
POstkomuchy maja inne metody...
10 kwietnia, w programie Konrada Piaseckiego “Piaskiem po Oczach” w Tusk Vision
Network 24 Godzin Łgarstwa, Owsiak oświadczył, że gotów jest, jeżeli TW Bolek
nakaże, zorganizować - bijące serce POpartii czyli Ochotniczą Rezerwę Platformy
Obywatelskiej na wzor byłej Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywateskiej. Powtórzył
to co napisał na swoim blogu - liscie otwartym do TW Bolka ... mimo swoich
absolutnie pacyfistycznych przekonań, mogę przyłożyć z baśki, jak Boga kocham,
pierwszemu czy kolejnemu napotkanemu wariatowi,
www.wosp.org.pl/jurek/index.php/36/2/2/1238488665
  Ulica Jacka Kuronia w Gdyni
Ulica Jacka Kuronia w Gdyni
LIST OTWARTY DO PREZYDENTA MIASTA GDYNI
17. czerwca mija trzecia rocznica śmierci Jacka Kuronia, wybitnego Polaka,
działacza opozycyjnego i społecznika. Jego postać stała się symbolem pomocy
dla osób nie radzących sobie z następującymi w Polsce zmianami oraz jest
wzorem dla wszystkich tych, którzy przedkładają dobro kraju i innych ludzi
nad własne. Gdynia - jako prężnie rozwijające się miasto, miasto które jest
stawiane za wzór wykorzystania szans jakie w Polsce stworzyła nową,
postperelowska rzeczywistość powinna uhonorować człowieka, który swoją
działalnością doprowadził do tego, że możemy żyć wreszcie "we własnym kraju".

Zbliżająca się rocznica śmierci Jacka Kuronia jest doskonałą okolicznością
aby jednej z ulic Gdyni nadać Jego imię. Dlatego zwracamy się do Pana
Prezydenta aby 17 czerwca Jacek Kuroń na stałe zagościł w naszym mieście jako
patron jednej z ulic.

Z poważaniem Działacze gdyńskiego Koła Partii Demokratycznej oraz mieszkańcy
Gdyni.

www.kuron-gdynia.demokraci.pl/
  List otwarty ''w obronie wolności słowa'' opubl...
List otwarty ''w obronie wolności słowa'' opubl...
Ale lista 460 uczonych.Protestują.Nazwała mnie flanelką,czy to jest obraza
wysoki sądzie? Michnik z pewnością nie sądził by się z pijanym,bezdomnym i
bezrobotnym człowiekiem.Od profesora należy wymagać jasności wypowiedzi,a jak
potrafi obrazić,to niech z godnością potrafi też przeprosić.Na czele listy
znajduje się pan Wildstein.Jest on dla mnie wzorem publicystyki prowadzonej w
ustrojach totalitarnych.
  W Platformie Obywatelskiej bez zmian
Co obiecał Gierada
Pytasz co obiecał Gierada? Obiecał jedno, że ani Łęckiego, ani Szreka, ani
ludzi ich pokroju nigdy więcej nie będzie na listach wyborczych PO - bo to
obciach. Słowa te wystarczyły dla poparcia 85 przyzwoitych ludzi. Pozostało 40
biedaków, w tym 10 (słownie: dziesięciu) od Łęckiego i 30, zrobionych w bolo,
od Szreka.
Oznacza to jedno, powiedziano Wam - dość!!! Teraz zamiast jęczeć i płakać
ustawcie się w kolejce do pisu. Powodzenia, Gosiewski będący dla Łęckiego
wzorem (mówił o tym "Gazecie" po wyborach) czeka z otwartymi ramionami.
  List otwarty do CBA
List otwarty do CBA
W zwiazku z wypowiedziami karnistów dowiedziałam sie właśnie,ze pierwsza
przestępstwo sprowokowane nie liczy się (ale liczy sie, gdy prowokowany
popełnił juz wcześniej przestępstwo)i jako osoba nigdy nie karana o
nieposzlakowanej opinii stanowiąca wzór cnót do naśladowania proszę Was o :
PROWOKACJĘ!!
Powinna ona byc w dużej teczce i musi wystarczyć na
wille
merca klasy S
dozywotnie wakacje (Filipiny odpadaja tam sa kwasy i choroby)
i przedlużanie włosów u fryzjera.
Sprowokowana bezkarnie mogę być tylko raz, wiec przy wypłacie pieniedzy weźcie
to pod uwagę. Licze na waszą hojnośc

Pozdrawiam

Antka
  Dla ewolucjonistów.
I dlatego ta dyskusja nie ma sensu
> > Tzn że powinna udowodnić swoje założenie: statystyczne procesy
> > fizyczne były wystarczającym czynnikiem dla ewolucji życia na
Ziemi
>
> 1. no dobra ale udowodnienie takiego twierdzenia w dalszym ciągu
nie neguje istnienia Boga i jego działań. czyli w myśl intencji
kreacjonistów w dalszym ciągu kwestia pozostaje otwarta.

No wlasnie, w swoim pierwszym liscie wyjasnilem dlaczego dyskusje z
ludzmi wierzacymi o ewolucji czy w ogole nauce sa strata czasu.
Nawet gdyby biolodzy opracowali krotki i elegancki wzor
matematyczny 'na ewolucje', a fizycy opracowali Ogolna Teorie
Wszystkiego zrozumiala dla 7latka, dyskusja 'bog czy sily natury'
nie ruszy z miejsca. Nasz rozmowca wymaga - bagatelka! - aby
przedstawic dokladne matematyczne 'modele na ewolucje' i dokladnie
przewidywac przyszle zdarzenia, a w zamian... no wlasnie, druga
strona nie potrzebuje sie klopotac o modele matematyczne 'na boga'
lub przewidywanie przyszlosci (z wyjatkiem konca swiata i potepienia
grzesznikow, aczkolwiek inne teorie ID przewiduja raczej monotonna
wedrowke dusz).

Z innej beczki - te obliczenia jakie jest 'prawdopodobienstwo zycia
w Kosmosie' daja bardzo rozne wyniki. Chyba mamy tu zbyt wiele
niewiadomych.

Nauka nie moze uciec od zalozen metafizycznych. Uznanie ze 'nie
mieszamy w to boga/bogow' jest takim wlasnie zalozeniem. Wszystko,
co do tej pory zobaczylem w swoim zyciu przekonuje mnie ze jest to
zalozenie sluszne.
  list dorna do wykształciuchów
list Dorna do wykształciuchów -szczyt bezczelności
Chciałoby się odpowiedzieć, wzorem Kaczyńskiego,idola Dorna:
spieprzaj chamie, spieprzaj tam, gdzie twoje miejsce, razem z
Kaczyńskimi, na śmietnik historii. I zostaw drzwi otwarte, żeby
smród po tobie i twojej suce wywietrzał...
  List otwarty do Romana Giertycha: wyrażamy nauc...
List otwarty do Romana Giertycha: wyrażamy nauc...
Cieszę się bardzo, że działalność Giertycha sprowokowała bunt wśród
nauczycieli. Przez wiele lat pracowałam jako metodyk j. polskiego i wiem jak
ważny jest dobór lektur. Gdy przeczytałam informację o hipotetycznych
zmianach kanonu - nie wiedziałam czy się śmiać, czy płakać. Boli mnie to, że
ktoś tak niekompetentny, nie mający pojęcia o szkolnej rzeczywistości, ktoś
pozbawiony wrażliwości czytelniczej, by nie mówić wprost - niedokształcony -
mówi, "na Gombrowicza to ja się nie zgadzam!" Przecież to kpina w żywe oczy!
Cóż on sobą reprezentuje! Jakim jest autorytetem? Na to trzeba sobie
zasłużyć, a nie uznać, że samo stanowisko uprawnia go do podejmowania decyzji
o zmianach. Jeśli Giertych uważa się za idealny końcowy produkt procesu
kształcenia, to zgłaszam swój protest! Widać ograniczenie umysłowe, brak
otwartości w kontaktach, ksenofobię i marazm intelektualny - jeśli taki ma
być wzór absolwenta liceum, to tylko płakać i płakać!
Czytam dzisiaj, że "nowatorsko" zostanie potraktowany przedmiot
przygotowujący do życia w rodzinie.
Brakuje mi pracy z uczniami i studentami ale czasami myślę, że w takiej
szkole i tak nie mogłabym pracować!
Gorącym sercem kibicuję odważnym nauczycielom, którzy otwarcie wyrazili swój
sprzeciw. Jeśli bym mogła w czymś pomóc - jestem do dyspozycji
  gangsterzy nie próżnują...
gangsterzy nie próżnują...
zg.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=38350

i jednocześnie wklejam:

Mafia czyści konta

Bankowiec pomógł gangsterom obrabować klientów

Mafiosi zdobyli kompletne dane klientów Millennium wraz z wzorami podpisów.
Prawdopodobnie sprzedał je jeden z pracowników banku. Dzięki temu gangsterzy
wyczyścili kilka kont, kradnąc kilkaset tysięcy złotych.

Wyciek tajnych danych z Millennium od miesięcy trzymany jest w tajemnicy.
Ustaliliśmy, że śledztwo w tej sprawie prowadzi ochocka prokuratura. Aferę
wykryto przypadkowo we wrześniu 2003 r. W banku BPH przy ul. Mołdawskiej
zatrzymano 34-letniego Krzysztofa D., który na sfałszowany dowód chciał
pobrać znaczną sumę. Podczas przesłuchania opowiedział, że w lipcu 2003 r.
kilku gangsterów zaproponowało mu udział w wyłudzaniu pieniędzy z kont
klientów Millennium.

W oszustwie miał uczestniczyć także pracownik banku. To on prawdopodobnie
dostarczył przestępcom dane klientów z dużymi sumami na kontach i wzory
podpisów. - Niestety, w czasie śledztwa nie udało się go zidentyfikować -
mówi jeden z policjantów. Nadal nie wiadomo, czy bankowiec na usługach mafii
nadal pracuje, czy też przeniósł się do innej placówki, przygotowując kolejne
przekręty.

Dzięki zeznaniom Krzysztofa D. udało się odtworzyć mechanizmy oszustwa.
Organizacją wyłudzeń zajmowali się Piotr Tworek ps. Skwara (reprezentujący
gang nowodworski) oraz Andrzej Dębiński ps. Levis ( z "Mokotowa").
Wyszukiwali tzw. słupy, czyli osoby, które za niewielkie wynagrodzenie
zgodziłyby się zagrać właścicieli kont banku Millennium. - "Słupy" dostawały
później podrobione dokumenty i szły do banku. Konta wytypowanych ofiar były
czyszczone niemal do zera - opowiada Maciej Kujawski, rzecznik warszawskiej
prokuratury okręgowej. Gang nowodworski przeznaczył część ukradzionych
pieniędzy na otwarcie agencji towarzyskiej, "Mokotowiacy" zaś inwestowali w
narkotyki.

"Skwara" jest obecnie poszukiwany listem gończym. Prokuratorzy szukają też
pracownika banku na usługach mafii. Przeciwko Krzysztofowi D. skierowano akt
oskarżenia do sądu. Okradzeni klienci banku Millennium odzyskali natomiast
swoje pieniądze.

_______________________________________________________________________

o jaką agencję chodzi?, czyżbym o czymś nie wiedział ;)
  Polskie gestapo
Nie ma problemu, tak odpowiada partia PiS na każdą ofertę, obojętnie skąd i od
kogo pochodzi. Kto chce się załapać na moralną rewolucję, ma drzwi szeroko
otwarte. Dają radę chłopy i dziewuchy z PiS. Nie ma takiej patologii i takiego
przestępstwa, którego PiS nie byłby w stanie uświęcić. Warunek beatyfikacji jest
jeden: szuja, złodziej, komunista, musi popierać PiS. Obojętnie jakie kryterium
przyjmiemy w PiS znajdziemy wszelką patologię, z którą PiS szedł pod rękę:

1) Czy ktoś z podejrzanych o pedofilię, chciałby zostać przyjacielem PiS? Bardzo
poroszę, koalicjant poseł Bestry przetarł szlaki.

2) Czy ktoś z podejrzanych o współprace z ZSRR życzy sobie mandat poselski PiS?
Nie widzę przeszkód, Zygmunt W. nazwany przez Jarosława K. `ruskim agentem',
dziś ma pewne miejsce na listach PiS, jeśli tylko powie 'tak'.

3) Podejrzany oligarcha, defraudujący społeczne pieniądze? Nie ma problemu,
toruński szaman okradający stocznię, by sprawić sobie furę za ćwierć banki,
zostanie przywódcą moralnym partii PiS od zaraz.

4) Syn doradcy Wojciecha J.? PiS wita z otwartymi ramionami takich ludzi i na
starcie daje stołek wicepremiera.

5) Pospolity oszust, wymuszający na urzędnikach duplikat prawa jazdy? Nie widzę
przeciwwskazań, jest takli członek PiS, był nawet wojewodą mazowieckim.

6) Liberał umoczony w ciemne interesy z baronami SLD? Bardzo proszę, pan Andrzej
U, członek KLD, wspólnik Nawrata, tuza z SLD. Ich spółka wisi na tapecie
prokuratury, za co Andrzej U. wyleciał z kancelarii prezia i wzorem kremlowskim
został szefem TVP.

7) Zasłużony komunista w wymiarze sprawiedliwości PiS? Nie ma problemu, sędzia
Kryże, prokurator Wassermann, obaj mają nieocenione zasługi dla aparatu represji
PRL.

8) Członek PZPR i szef esbeckiej przybudówki WSW, jako minister ścigający
esbeckie prywatyzacje? A w czym problem? Towarzysz minister skarbu, najbliższy
przyjaciel szefa Jarosława.

9) Recydywista, członek PZPR jako wicepremier PiS? Takiej okazji to grzech
przepuścić, prosimy panie Lepper, niech pan się zgodzi zostać przyjacielem i
wicepremier PiS, takich ludzi nam trzeba.

10) Pospolity kłamca jako propagandzista PiS. Jak najbardziej, wręcz wskazane,
zapraszamy, Jacek K. notoryczny potwarca z wyrokami.

11) Polska liberalna? Co w tym złego? 3x15? Jak najbardziej! Witamy panią
siostrę Donalda, usuniętą z partii liberałów za nepotyzm i serdeczną
przyjaciółkę żony esbeka. Niech nam Polska rośnie w liberalną siłę.

Lista jest żywa i ciągle rośnie w siłę, dla PiS partii `Większewików' każda para
brudnych rak jest na wagę złota.

Matka_Kurka i ja
  "Male diably" - rzecz o angielskich dzieciach
Rzeczywiscie wypadaloby gdzies dziecko wyslac w wieku 5 lat....
Izabelski jako mama hobbystka poszla na calosc i chwala jej za to.
Ze swojego doswiadczenia londynskiego wiem ze wiekszosc polskich mam decyduje
sie poslac dziecko do podstawowej (junior school) szkoly katolickiej mniej
wiecej w okolicy zamieszkania. Szkoly te maja opinie lepszych od zwyklych
state schools. Jedna z zasad dostania sie do takiej szkoly katolickiej jest, i
to nie kazdemu odpowiada, ale czego sie nie robi dla dziecka, list od ksiedza
ze swojej parafii potwierdzajacy ze cala rodzina jest wzorem religijnosci i co
tydzien siedzi pilnie w kosciele. Plus oczywiscie metryka chrztu. Wiekszosc
polskich matek jest o tyle w dobrej sytuacji ze czesto bywaja w pobliskim
polskim kosciele z pobudek religijno-patriotyczno-towarzyskich i ksiadz
proboszc na ogol je dobrze zna wiec taki list pisze. Chodza plotki ze sa mamy,
ktore za kosciolem nie przepadaja wiec do ksiedza ida z koperta.
Potem przez 6 lat takiej katolickiej junior school trzeba pokornie znosic
wyrazne religijne skrzywienie szkoly, ksiadz proboszcz lokalnej parafii przy
ktorej dziala szkola jest najczesciej na czele board of governors, kazde
spotkanie rodzicow zaczyna sie i konczy krotka modlitwa.
No ale szkoly sa dobre. Dzieci w nich pochodza na ogol z religijnych
wielodzietnych rodzin, gdzie panuje dyscyplina, tradycyjne konserwatywne
wartosci, co nie jest zle.
Po takiej katolickiej junior school wybor szkoly sredniej jest otwarty jak po
kazdej innej szkole. Jest sporo dobrych znowu katolickich szkol srednich, ale
radzilabym sie dobrze zastanowic, bo tam nacisk na duchowe i moralne wychowanie
i wplyw kosciola na charakter szkoly jest jeszcze wiekszy.
  STOWARZYSZENIE NAUKI I EDUKACJI
STOWARZYSZENIE NAUKI I EDUKACJI
LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE I SZKOLNICTWIE WYŻSZYM

Sytuacja polskiego szkolnictwa wyższego i nauki jest krytyczna. W interesie
całego narodu leży uzdrowienie tej niezmiernie ważnej dziedziny życia
publicznego, od której w dużej mierzy zależy nasza przyszła pozycja w
zjednoczonej Europie i na świecie.

Niemal codziennie media donoszą o aferach w środowiskach akademickich i
naukowych. Plagiaty są na porządku dziennym, zarówno ze strony studentów, jak i
profesorów, ale to co się ujawnia to tylko "wierzchołek góry lodowej".

Kupowanie gotowych prac dyplomowych jest częstą praktyką. Do tego należy dodać
ustawiane konkursy na projekty badawcze i fikcyjne konkursy na obsadzenie
stanowisk uczelnianych, nierzadko przez członków rodzin akademickich. Powstają
co prawda jak grzyby po deszczu akademickie kodeksy etyczne, których jednak nie
zamierzają przestrzegać nawet ich twórcy. Rektorzy zwykle pozostają głusi na
swe własne apele o uczciwość. Patologia akademicka sięga dna. Piszą o tym na
ogół anonimowi członkowie środowiska akademickiego w dyskusjach internetowych
oraz nie-anonimowi Polacy pracujący za granicami.

Okazuje się, że pomimo wejścia do UE matura międzynarodowa uprawniająca do
przyjęcia na Oksford nie wystarcza, ażeby dostać się na polską uczelnię. Brak
habilitacji nie przeszkadza pracy w Harvardzie, podczas gdy w Polsce jest to
wymóg uniemożliwiający samodzielną pracę naukową.

Mimo ogromnego bezrobocia, także wśród absolwentów szkół wyższych, a nawet
doktorów, kwitnie wieloetatowość profesorów fikcyjnie zatrudnianych w wielu
szkołach dlaprodukcji niewiele wartych dyplomów.

Potrzeba zmiany całego systemu nauki i edukacji w Polsce - niestety nie pracują
nad tym ani kolejne rządy, ani parlament, ani środowisko polskich naukowców.
Potrzeba szerokiej debaty społecznej nad obecnym stanem nauki i edukacji w
Polsce, ażeby przełamać opór konserwatywnego lobby profesorskiego i wprowadzić
oparty na wzorach anglosaskich system wolnego rynku usług edukacyjnych oraz
wolnych i obiektywnych konkursów na finansowanie projektów badawczych z budżetu
państwa.

Obecny system organizacji i zarządzania nauki w Polsce łączy ze sobą cechy
przestarzałego systemu sprzed II wojny światowej z wieloma mocno zakorzenionymi
naleciałościami sowieckimi. Jest on głęboko szkodliwy - nie do zaakceptowania
przez otwarte na świat młode społeczeństwo.

Palący problem stanowi zwiększenie nakładów na naukę zarówno ze źródeł
budżetowych, jak i prywatnych.
  do Utniaka: list otwarty
do Utniaka: list otwarty
Twoje święte oburzenie na zamieszczanie na tym Forum wątków dot.
fantasy.premierleague przyniosło natychmiastowy skutek. Zostały skwapliwie
usunięte. Bardzo to znamienne. Spróbuję to rozwinąć i odpowiedzieć na kilka
spraw które poruszyłeś w usuniętym wątku.
1. Zwracając się o pomoc do Sinesa wyrażnie podkreśliłem, że pytam na Forum
bo jego (Sinesa i Krzeka) wyjaśnienia są bardzo precyzyjne i jestem
przekonany, że będą pomocne nie tylko dla mnie. Twoje pouczenia są w tym
kotekscie conajmniej nietaktowne.
2. Jaki to ma związek z Piłkarzykami i nie tylko Twoimi staraniami o ich
poprawę ? Otóż jestem przekonany, że im większe grono Prezesów pozna dobre
wzory, a do takich napewno można zaliczyć fantasy.premierleague, tym więcej
będzie zwolenników dobrych i mądrych zmian w Piłkarzykach, a przecież na tym
zależy Tobie, mnie i wszystkim przywiązanym do tej gry.
3. Może też dotrze do Redakcji Piłkarzyków, że nie jestesmy skazani na jej
arogancję. Nie ma lepszej motywacji do zmian jak konkurencja. Ciekaw jestem
jak Red. uzasadni usuwanie wątków dotyczących fantasy.premierleague. Czy
tylko dbałością o ortodoksyjną czystość tego Forum, czy też mamy już do
czynienia z restrykcyjną cenzurą w obawie przed odchodzeniem kolejnych graczy.
4. Swoich przemyśleń nie chowam dla siebie. Na tym Forum już kilka razy
zgłaszałem propozycje zmian (lepszych i gorszych). Pisałem np. o wolnym
okienku trasferowym (wymiana 3-4 graczy bez punktów karnych) do końca
sierpnia - w fantasy.premierleague jest taka możliwość w postaci tzw dzikiej
karty (raz na sezon możliwość dokonania dowolnej liczby transferów bez pkt
karnych).
5. Dyskusja na temat zmian powinna odbywać się na otwartym forum, a nie
zamkniętym tylko dla wybranych. Bez otwartej dyskusji i bez sięgania do
dobrych wzorów nie są możliwe dobre i mądre zmiany, a bez takich tendencja
spadkowa Piłkarzyków będzie niestety trwać.
Do Ciebie i Twoich starań o naprawę Piłkarzyków odnosiłem się z dużym
uznaniem i szacunkiem, czemu dawałem wyraz na tym Forum. Pozwól mi zachować
ten szacunek. Być może to kontakt z Redakcją spowodował, że w Twoich
wypowiedziach jest coraz więcej .......
  Nowe ulice
Co im zrobił Klimczak, że go skracają?
Szkoda mi mimo wszystko Wincentego Pstrowskiego. Dziś pewnie mało kto pamięta
kim był ten człowiek.
Wincenty Pstrowski (ur. 28 maja 1904, zm. 18 kwietnia 1948) – górnik, członek
PPR, wzór PRL-owskiego "przodownika pracy".

Urodził się 28 maja 1904 w Desznie w powiecie jędrzejowskim. Ojciec, Kazimierz,
był wyrobnikiem folwarcznym, a matka Zofia zajmowała się gospodarstwem domowym.
Od 1928 pracował w kopalniach – najpierw w Polsce, potem w Belgii. Powrócił do
Polski w 1946.

Pracując jako rębacz w kopalni "Jadwiga" 27 lipca 1947 wystosował list otwarty
do górników, wzywający do współzawodnictwa pracy i przekraczania norm. W swoim
liście pisał m.in.:

"Od maja ubiegłego roku pracuję jako rębacz na kopalni "Jadwiga" w Zabrzu. W
lutym br. wykonałem normę 240%, wyrąbując 72,5 m chodnika. W kwietniu wykonałem
normę 293%, wyrąbując 85 m chodnika. W maju dałem 270%, wyrąbując 78 m chodnika."

Następnie wezwał do współzawodnictwa innych górników. Wierzył, że w ten sposób
zostanie przyspieszona odbudowa zniszczonej Polski.

Ogłoszony został przez propagandę pierwszym polskim "przodownikiem pracy". W
dniu święta górniczego w 1947 został odznaczony przez prezydenta Bolesława
Bieruta Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski. Pośmiertnie nadano mu również orderu
Budowniczych Polski Ludowej. Za zainicjowaną rywalizację zapłacił najwyższą cenę
– zmarł na białaczkę w Krakowie 18 kwietnia 1948.

Jego imię nosił jeden z polskich statków oraz jedno z sanatoriów w uzdrowisku
Rabka-Zdrój, a do 1990 roku jedno z osiedli w Żorach (obecnie os. Korfantego). 1
grudnia 1951 imię Pstrowskiego nadano Politechnice Śląskiej w Gliwicach.
  matematyka - Europa oddala się czołówki
unsatisfied6 napisał:

> a może jesteś jednym z tych , którzy niewiadomo z jakich powodów figurują
> na liście studentów - intelgencja jakby nie było polego głównie na dostrzeganiu
> różnic i relacji między obiektami . jak to się mogło stać , że wykształcony
> człowiek nie dostrzegł żadnych różnic w tak różnych kulturach - nawet
> w jakości podręczników nie dostrzegłeś tej różnicy ? nawet w podejściu
> pedagogów do ucznia ? nawet w sposobie oceniania ? wogóle nie dostrzegłeś
> różnic ? może jesteś wyjątkowo mało spostrzegawczy ?

to nie tak, roznice sa. nie neguje, ze stosunek student-wykladowca jest o niebo
lepszy na zachodzie. czego brakuje w polsce to wykladowca ktory siedzi na tylko
na godzinach rektorskich, do ktorego mozna w kazdej chwili sie udac i
porozmawiac, ktory moze pomoc gdy ma sie problemy ze zrozumieniem materialu.
tego brakuje, bo to co tam jest standartem to tutaj jest ewenementem.
co mi sie podobalo na studiach to od samego poczatku semestru otwarta gra,
dostajesz np czastkowy podzial koncowej oceny i wiesz, ze uczysz sie na
bierzaco, a nie do sesji. studia ucza ciezkiej pracy a nie cwaniactwa; koncowy
egzamin jak zapewnie wiesz jest najczesciej 3h, dosyc ciezkim pisemnym
sprawdzianem z przekroju calego semestru. i tutaj nie ma, ze boli, nie ma
poprawek, nie ma szczescia, ze profesorowi sie po prostu nie chce i wstawi 3 za
kolor skarpetek.. tego nie neguje.

jedyne z czym sie nie zgadzam to material czego ktory sie uczysz. biorac pod
uwage matematyke masz na 1szym roku cala analize, logike, rachunek
prawdopodobienstwa etc itd (pewnie zalezy od danej uczelni). ale uczysz sie tak
samo: teoria-praktyka, teoria-praktyka, a w praktyce to liczenie tony zadan az
sie wszystko wystarczajaco zrozumie (chyba, ze nalezysz do tych szczesciarzy
ktorzy przeczytaja 4 strony w podreczniku i juz wszystko wiedza;).
podreczniki? wiekszosc podrecznikow z matematyki to sa skrypty z tonami wzorow i
zadan.. hmm, czy to sie tak bardzo rozni?
  Czy w Polsce powstanie Komisja Prawdy i Pojednania
Czy w Polsce powstanie Komisja Prawdy i Pojednania
Generał Jaruzelski i górnicy z Kopalnii„ Wujek” chcą pojednania. Lech Wałęsa
apeluje: najpierw generał musi przeprosić i powiedzieć prawdę ostanie
wojennym.Ofiary pacyfikacji katowickiej kopalni „Wujek” nie doczekały się
sprawiedliwości w sądzie. Proces osób odpowiedzialnych za strzelanie w1981 r.
do strajkujących górników trwa już 12 lat. Dwa tygodnie temu koledzy i bliscy
zastrzelonych górników zaapelowali o pojednanie narodowe. Twierdzą, że pomysł
zrodził się po śmierci Jana Pawła II. Apel podchwycił generał Wojciech
Jaruzelski i zaproponował wspólne spotkanie. Ma ono nastąpić w najbliższych
dniach. Jaruzelski chciałby zabrać na nie generała Czesława Kiszczaka,
ministra spraw wewnętrznych z czasu stanu wojennego. Generał odpowiada Po
apelu górników Lech Wałęsa zaapelował w otwartym liście do PRL-owskich
decydentów, by przed pojednaniem ze skrzywdzonymi przez PRL ujawnili metody
walkizopozycją i fałszerstwa w dokumentach bezpieki. – Przyjmuję ten apel z
należną uwagą – odpowiada Jaruzelski. Zaraz jednak zastrzega, że nie wyjaśni
wszystkiego. – Nie jestem w stanie ujawnić czegoś, o czym nie wiedziałem albo
co nie jest w zasięgu moich możliwości – powiedział generał Jaruzelski.
Ratunek w komisji? Jaruzelski proponuje, by wyjaśnieniem spraw związanych z
prześladowaniem opozycji zajęła się specjalna komisja. Jako jej wzór podaje
rozwiązania z RPA. Z inicjatywy prezydenta Nelsona Mandeli, który przez 27
lat był więźniem reżimu, oraz arcybiskupa anglikańskiego Desmonda Tutu
powołano tam Komisję Prawdy i Pojednania badającą nadużycia władz. Wydaje mi
się, że jest to jedyna droga, bo daje możliwość działaniawsposób
zorganizowany, z udziałem niekwestionowanych autorytetów – podkreślił
Jaruzelski. – Jesteśmy otwarci na pojednanie. Sami wystąpiliśmy takim
wnioskiem. Przedstawiciele aparatu uciskumuszą jednak przyznać się do winy,
inaczej przeprosiny pozostaną pustym słowem – powiedział nam Stanisław
Płatek, przywódca strajku w „Wujku”. Jego zdaniem kolejna komisja nie jest
potrzebna, a nawet mogłaby utrudniać pojednanie.

www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=62338
  precz z konusami!
precz z konusami!
Jedna z wczorajszych prasowych informacji z GW wstrząsnęła mną. Dodam, że do
głębi, bo aż zmusiła mnie do zabrania głosu na forum. Cytuję:
<Prawo i Sprawiedliwość (w rolach głównych wzory mego dziciństwa, czyli Jacek i
Placek z filmu "O dwóch takich co ukradli księżyc")
chce uchwalić "ustawę o spokoju obywateli", która pozwoli na karanie zachowań,
które nie są ani wykroczeniami, ani przestępstwami, ale "zakłócają spokój".
Chodzi m. in. o to, że np. place zabaw dla dzieci (sic!!!) czy dyskoteki mają
być oddalone od domów mieszkalnych>
Myślę, że to wspaniały pomysł - precz z bachorami z miejsc, gdzie mieszkają
porządni ludzie! Wygnać tą hołotę poza spokojne dzielnice: z Ursynowa, Gdańska,
Łodzi do lasu, albo jeszcze lepiej, do zoo, w każdym razie na jakieś odludzie.
Drą się, krzyczą, szczają po krzakach, rzucają kamieniami, potrącają emerytów i
zacne niewiasty, plują, skaczą, dłubią w nosie, silnią się, urywają łańcuchy z
huśtawek, jeżdżą bez opamiętania na rowerach. Tego nie może znieść żaden
normalny, porządny (i praworządny) obywatel.
Bracia Kaczyńscy zapomnieli wspomnieć tylko o jednym: jak karać szczyli
bawiących się poza miejscami do tego wyznaczonymi. Pewnie surowo. Bić kurdupli?
A może takiego 3-latka do poprawczaka na pięć lat? Klęczenie na grochu? Czyn
społeczny? - to byłby budujący widok, gdy grupa 2, 3, 4-latków zakuta w
łańcuchy sprząta rozgrzebaną przez siebie piaskownicę!
Wnioskuję ponadto, aby karać inne głośne zachowania, nie będące przestępstwami,
ale irytujące spokojnych obywateli: bezwstydne pierdzenie w miejscach
publicznych, głośne spółkowanie z własną żoną aż się echo niesie po klatce
schodowej, szuranie butami po chodniku, klaskanie na widok przejeżdżających
kolarzy, gwizdanie, suszenie skąpej bielizny na balkonie (brrr..
obrzydliwość!), oglądanie telewizji lub słuchanie radia przy otwartym oknie,
puszczanie latawców.
Jako ojciec podspisałbym się obiema rękami pod społecznym projektem takiej
ustawy (niech politycy dadzą nam święty spokój i bezpieczeństwo). A Wy?
Może ktoś jeszcze coś dorzuci do tej listy?
  J. Kaczyński: W Polsce nie ma wolnych mediów
Kaczynience marzy sie bialorus
i na przyklad jak tam lista etycznych dziennikarzy ktorzy moga publikowac.
Pierwsza proba byla chec ograniczenia przez marszalka sejmu dostepu do
informacji z sejmu tylko dla tych dziennikarzy ktorzy sie podobaja PiSowi.
Cos na wzor Bialoruskiej otwartej listy praworzadnych dziennkiarzy

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3180757.html
"Andrej Papou, rzecznik białoruskiego MSZ potwierdził wczoraj, że jego resort
otrzymał polską notę w sprawie nie wpuszczenia w niedzielę na Białoruś
wysłannika "Gazety Wyborczej" Wacława Radziwinowicza. Papou nie chciał jednak
komentować sprawy oświadczył tylko że Białoruś jest "otwarta dla wszystkich
porządnych dziennikarzy". "

cuekawe czy 3 mln mieszkan ten neokomunista tez sciagnal z bialorusi...

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3181908.html
"Białoruskie władze zamierzają w najbliższej pięciolatce zwiększyć Produkt
Krajowy Brutto o 50 proc. W tym czasie mają być zakończone rozmowy o
przystąpieniu Białorusi do Światowej Organizacji Handlu.

Z programu, opublikowanego na kilku gazetowych stronach, wynika, że mieszkańcy
miast będą zarabiać o ponad połowę więcej niż obecnie. Jeśli program zostanie
zrealizowany będzie to równowartość 400-500 dolarów miesięcznie. W rolnictwie
średnie zarobki mają się podwoić i wynieść ponad 320 dolarów.

W kraju ma być budowanych prawie 5 milionów metrów kwadratowych mieszkań.
Państwo ma stymulować przyrost naturalny i rozwój nauki. Program kończy się
słowami: "każdy mieszkaniec naszego kraju odczuje realną opiekę i przekona się,
że żyje w socjalnie sprawiedliwym państwie".

czy nie przypomina to programu PiSu...

Kogo nam ten motloh wybral....
  Tusk: Premier zrobił wszystko, żeby frekwencja ...
Autor: rejtann
Data: 28.10.06, 11:13

Platforma Obywatelska zapowiada, że nie dopuści, by Sławomir R. startował w
wyborach
Polityka Platformy, a prywatnie męża prezydent Zielonej Góry, policja
zatrzymała we wtorek o godz. 10. 30 przy al. Zjednoczenia, niedaleko firmy,
którą zarządza od wielu lat. Badania wykazały, że był pijany.

Wcześniej, jak przyznają policjanci, ich informator wskazał precyzyjnie trasę,
którą jedzie nowa skoda superb. Radiowóz pojechał na al. Zjednoczenia. -
Zatrzymany nie awanturował się, dał się wylegitymować. Nie było żadnej jazdy
zygzakiem czy wjeżdżania na chodnik. Dopiero kiedy mężczyzna wysiadł z
samochodu, policjanci zauważyli, że dziwnie się zachowuje. A że przy sobie nie
mieli alkomatu, zgodził się pojechać z nimi na komendę - tłumaczy Piotr
Puchała, komendant I Komisariatu w Zielonej Górze. Sławomir R. miał 1,5 promila
alkoholu w wydychanym powietrzu. Nie żądał dodatkowego badania krwi. Policjanci
zabrali mu prawo jazdy. Mógł spokojnie resztę dnia spędzić w domu.

Gdzie pił mąż prezydent? - Nie mogliśmy go przesłuchać, bo był nietrzeźwy. Dziś
lub jutro będzie musiał złożyć zeznania. Wtedy postawimy zarzut, za jazdę pod
wpływem alkoholu grozi dwa lata w zawieszeniu - tłumaczy Puchała. Żeby alkomat
wskazał 1,5 promila o godz. 10 rano, dorosły mężczyzna musi sporo wypić, a
ostatni kieliszek o czwartej nad ranem. - Ewentualnie rano na czczo z pięć piw
albo kilka kieliszków brandy - wyjaśnia Puchała.

Sławomira R. czekają też kłopoty w Platformie Obywatelskiej, do której trafił,
po rozwiązaniu się Unii Wolności (w Lubuskiem szefował jej kilka lat). Nie
przeszedł do partii Demokratów Władysława Frasyniuka. Rzucił legitymacją, a
szefowie Platformy przyjęli go z otwartymi rękami. W ostatnich wyborach do
Sejmu startował z ostatniego miejsca, a więc dość atrakcyjnego, z list PO.
Zdobył 1,2 tys. głosów. W samej Zielonej Górze, mimo znanego nazwiska żony,
otrzymał zaledwie 500 głosów. Obecnie jest szefem jednego z kół Platformy w
Zielonej Górze i zasiada w powiatowych władzach partii.

- O jego losie zdecyduje sąd partyjny, który zbierze się później, ze względu na
urlopy. najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Występek jest poważny, polityk nie
może sobie pozwalać na takie wpadki. To banał, ale powinien być wzorem dla
innych, jeżeli poważnie traktuje działalność publiczną - mówi Bożenna
Bukiewicz, posłanka i przewodnicząca zielonogórskiej PO.

- Czy jazda po pijanemu wyklucza start w jesiennych wyborach samorządowych np.
do Rady Miasta? - pytamy.

- Jak najbardziej - odpowiada Bukiewicz.
msw, łuk 2006-08-01, ostatnia aktualizacja 2006-08-01 18:18
  PO: rok realizacji "Solidarnego państwa" straco...
Afery PO - Zielona Góra, pijany mąż Prezydentowej
"Mąż prezydent Zielonej Góry(PO) jechał po pijanemu
Platforma Obywatelska zapowiada, że nie dopuści, by Sławomir R. startował w
wyborach Polityka Platformy, a prywatnie męża prezydent Zielonej Góry, policja
zatrzymała we wtorek o godz. 10. 30 przy al. Zjednoczenia, niedaleko firmy,
którą zarządza od wielu lat. Badania wykazały, że był pijany.Wcześniej, jak
przyznają policjanci, ich informator wskazał precyzyjnie trasę, którą jedzie
nowa skoda superb. Radiowóz pojechał na al. Zjednoczenia. - Zatrzymany nie
awanturował się, dał się wylegitymować. Nie było żadnej jazdy zygzakiem czy
wjeżdżania na chodnik. Dopiero kiedy mężczyzna wysiadł z samochodu, policjanci
zauważyli, że dziwnie się zachowuje. A że przy sobie nie mieli alkomatu,
zgodził się pojechać z nimi na komendę - tłumaczy Piotr Puchała, komendant I
Komisariatu w Zielonej Górze. Sławomir R. miał 1,5 promila alkoholu w
wydychanym powietrzu. Nie żądał dodatkowego badania krwi. Policjanci zabrali mu
prawo jazdy. Mógł spokojnie resztę dnia spędzić w domu. Gdzie pił mąż
prezydent? - Nie mogliśmy go przesłuchać, bo był nietrzeźwy. Dziś lub jutro
będzie musiał złożyć zeznania. Wtedy postawimy zarzut, za jazdę pod wpływem
alkoholu grozi dwa lata w zawieszeniu - tłumaczy Puchała. Żeby alkomat wskazał
1,5 promila o godz. 10 rano, dorosły mężczyzna musi sporo wypić, a ostatni
kieliszek o czwartej nad ranem. - Ewentualnie rano na czczo z pięć piw albo
kilka kieliszków brandy - wyjaśnia Puchała.Sławomira R. czekają też kłopoty w
Platformie Obywatelskiej, do której trafił, po rozwiązaniu się Unii Wolności (w
Lubuskiem szefował jej kilka lat). Nie przeszedł do partii Demokratów
Władysława Frasyniuka. Rzucił legitymacją, a szefowie Platformy przyjęli go z
otwartymi rękami. W ostatnich wyborach do Sejmu startował z ostatniego miejsca,
a więc dość atrakcyjnego, z list PO. Zdobył 1,2 tys. głosów. W samej Zielonej
Górze, mimo znanego nazwiska żony, otrzymał zaledwie 500 głosów. Obecnie jest
szefem jednego z kół Platformy w Zielonej Górze i zasiada w powiatowych
władzach partii. - O jego losie zdecyduje sąd partyjny, który zbierze się
później, ze względu na urlopy. najprawdopodobniej za dwa tygodnie. Występek
jest poważny, polityk nie może sobie pozwalać na takie wpadki. To banał, ale
powinien być wzorem dla innych, jeżeli poważnie traktuje działalność publiczną -
mówi Bożenna Bukiewicz, posłanka i przewodnicząca zielonogórskiej PO.- Czy
jazda po pijanemu wyklucza start w jesiennych wyborach samorządowych np. do
Rady Miasta? - pytamy.- Jak najbardziej - odpowiada Bukiewicz.msw, łuk 2006-08-
01,
  po nauce stanowej dla kobiet
po nauce stanowej dla kobiet
Jestem w trakcie rekolekcji :) Byłam dzisiaj na nauce stanowej.
Rekolekcjonista zakończył słowami JP II z "Listu do kobiet" z 1995.
...A tak, chciałam się z Wami po prostu podzielić :)

"Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz
istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia,
które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego
na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków,
oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na
dalszej drodze życia.

Dziękujemy ci, kobieto-małżonko, która nierozerwalnie łączysz
swój los z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się
służyć komunii i życiu.

Dziękujemy ci, kobieto-córko i kobieto-siostro, która wnosisz
w dom rodzinny, a następnie w całe życie społeczne bogactwo
twej wrażliwości, intuicji, ofiarności i stałości.

Dziękujemy ci, kobieto pracująca zawodowo, zaangażowana
we wszystkich dziedzinach życia społecznego,
gospodarczego, kulturalnego, artystycznego, politycznego,
za niezastąpiony wkład, jaki wnosisz w kształtowanie kultury
zdolnej połączyć rozum i uczucie, w życie zawsze otwarte
na zmysł „tajemnicy”, w budowanie bardziej ludzkich
struktur ekonomicznych i politycznych.

Dziękujemy ci, kobieto konsekrowana, która na wzór największej
z kobiet, Matki Chrystusa — Słowa Wcielonego, otwierasz się
ulegle i wiernie na miłość Bożą, pomagając Kościołowi i
całej ludzkości dawać Bogu „oblubieńczą” odpowiedź,
wyrażającą się w przedziwnej komunii, w jakiej Bóg
pragnie pozostawać ze swoim stworzeniem.

Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą!
Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz
właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę
o związkach między ludźmi."
  Nepotyzm na szczelu władzy w Toruniu?
Miasto zawsze z uniwersytetem

Współpraca Uniwersytetu i władz Torunia może być wzorem i przykładem
dla innych miast – zapewnił prezydenta Michała Zaleskiego ustępujący
rektor UMK prof. Andrzej Jamiołkowski na spotkaniu pożegnalnym w
Urzędzie Miasta.

Spotkanie prezydenta Zaleskiego z rektorem Jamiołkowskim odbyło się
27 sierpnia 2008 r. Zostało przygotowane w związku z kończącą się
kadencją władz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, w tym z zakończeniem
sprawowania obowiązków rektorskich przez prof. Andrzeja
Jamiołkowskiego. Prezydent i rektor podziękowali sobie nie tylko za
wspólnie organizowane imprezy naukowe i kulturalne, ale także za
codzienne wzajemne wsparcie. Wymienili także listy pożegnalne.

Rektor Jamiołkowski napisał w swoim liście m.in.:
Toruń z dumą nazywa się miastem uniwersyteckim – miastem ludzi
młodych, otwartym, dumnym ze swego dziedzictwa, a jednocześnie
patrzącym w przyszłość. Z równie wielką dumą Uniwersytet Mikołaja
Kopernika podkreśla, że jest uczelnią toruńską, związaną z miastem,
które w ostatnich latach – także dzięki Panu Prezydentowi –
osiągnęło tak wiele i tak szybko się zmienia. Cieszę się, ze na
naszej Uczelni udało się podjąć wiele działań z korzyścią i
pożytkiem dla naszego miasta – to tylko skromna spłata długu, jaki
mamy wobec niego.

Prezydent Zaleski napisał w swoim liście m.in.:
Proszę o przyjęcie słów najwyższego uznania w związku z
zakończeniem pracy na stanowisku Rektora Uniwersytetu Mikołaja
Kopernika. Toruń i jego środowisko naukowe zawdzięczają Panu
Rektorowi bardzo wiele: rozmach, dynamikę, otwartość na potrzeby
studentów i naukowców oraz troskę o regionalny, krajowy i
międzynarodowy prestiż UMK. Serdecznie za to Panu Rektorowi dziękuję.
Chcę zapewnić Pana Rektora, że zachowuję we wdzięcznej pamięci
wszystkie lata, w których powierzano Panu godność i obowiązki
rektorskie, zwłaszcza lata 2005-2008. To był wyśmienity czas dla
Torunia i jego uniwersytetu, a także okres wykorzystanych i
przełomowych szans.

[27.08.2008]
  wróciła sprawa Cyganiątek, tym razem w Przemyślu
Data Paź 9, 2008
W Przemyślu oburzenie po demontażu pomnika

Rzeźba znajduje się w magazynie Przemyskiej Gospodarki Komunalnej.
Fot. Dariusz Delmanowicz
Stowarzyszenie Pamięci Orląt Przemyskich będzie się domagać, aby
rzeźba dzieci wróciła na pomnik ofiar UPA, który stoi na przemyskim
cmentarzu.

Zdemontowały ją miejskie służby komunalne.

Wczoraj jako pierwsi napisaliśmy o tej sprawie. Urzędnicy tłumaczą,
że rzeźba dzieci przywiązanych do drzewa drutem kolczastym, nie była
uzgodniona w projekcie. Oficjalnie, nie wiadomo, kto ją tam dołożył.

- To ja byłem inicjatorem postawienia pomnika oraz rzeźby. Nie była
na czas gotowa, dlatego dołożyłem ją później. Pierwsze odsłonięcie
pomnika, a także drugie - z rzeźbą, odbyło się z udziałem duchownych
i władz miejskich - mówi Stanisław Żółkiewicz, prezes Stowarzyszenia
Pamięci Orląt Przemyskich.

Jego zdaniem, ustaleń z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
wymagała jedynie treść napisu na tablicy. I tak się stało.
Przeciwnicy rzeźby twierdzą, że powstała na wzór błędnie
interpretowanej fotografii zbrodni z 1928 r.

- Nie wzorowaliśmy się na tej fotografii. Metoda mordu, zwana
wianuszkiem, była stosowana przez UPA - twierdzi Żółkiewicz.

Europoseł Andrzej Zapałowski napisał do wojewody i prezydenta
przemyśla list otwarty. Zwrócił się w nim o egzekwowanie prawa
budowlanego, również wobec pomników ku czci UPA, które nielegalnie
powstały m.in. pod Przemyślem.

Zbulwersowani demontażem pomnika są również członkowie Przemyskiego
Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K.”. To głównie
młodzi ludzie. Twierdzą, że rzeźba powinna wrócić na pomnik.

www.nowiny24.pl | PODKARPACKI PORTAL INFORMACYJNY
  Minister broni Beniamina
Po co wyważać otwarte drzwi i tworzyć niedorozwinięty program, skoro funkcjonują
na "rynku" gotowe i bardzo dobre programy tego typu. Mam na myśli program
Dansguardian na platformę Linux/Unix. Program jest Open Source (trudne słowo) i
dla takich instytucji jak szkoły jest dostępny nieodpłatnie. Instaluje się go na
serwerze dostępowym i używa jako proxy. Jeśli skonfigurujemy go jako proxy
transparentne, to będzie dość trudny do obejścia, a jednocześnie będzie
zarządzał dostępem do stron WWW dla wszystkich komputerów w sieci lokalnej.
Program filtruje na podstawie fraz w treści stron, fraz w adresach URL, adresów
domenowych oraz IP, czarnych i białych oraz szarych list, typów plików...
I tu możemy wspomnieć o inteligencji programu, ponieważ frazy posiadają tzw
wagi. Oznacza to że przed podjęciem decyzji o zablokowaniu strony program liczy
wagi fraz. Jedno brzydkie słowo to za mało, żeby stwierdzić, że strona zawiera
niedozwolone treści, a nie np. traktuje o niedozwolonych treściach.
Dansguardian pozwala tworzyć grupy komputerów/użytkowników, które mogą mieć
ustawione różne "poziomy brzydkości" (Naughtyness limit).
Ponadto może współpracować z programem antywirusowym, np darmowym ClamAV lub
płatnym ok 1000 zł/rok "KAV for file servers". Takie rozwiązanie praktycznie na
99,99% chroni przed wirusami i trojanami ściąganymi ze stron WWW.
Jedyną wadą tego programu jest brak polskojęzycznych fraz zakazanych i adresów
specyficznych dla polskiego użytkownika.
I tu jest pole do popisu dla naszych firm lub organizacji. Takie frazy bardzo
łatwo mogą pisać osoby bez przygotowania informatycznego według prostego wzoru
<zakazana fraza> <ilość punktów>
Wymaga to nieco wysiłku intelektualnego i sporo czasu, ale MEN mógłby pokryć
koszty tej pracy. A efekt mógł by być dostępny dla wszystkich.
Ale co ja tu wypisuję za głupoty...
  List otwarty do Panache
List otwarty do Panache
Słuchajcie, tak sobie pomyślałam... Po ładnych paru miesiącach noszenia tylko
Panache mam cały zbiór postulatów typu "co mogliby zmienić" i uważam, że
wszystkie są w miarę realne. Natchnął mnie dzień spędzony w Tangu Floral 32K.
Stanik jest ze starej kolekcji. Wprawdzie jest zabudowany po szyję i trzeba mu
skrócić ramiączka, ale nie ma tego, co jest największą bolączką wszystkich
aktualnych Panache J+: za długich fiszbin i za wysokich boczków. Jest
najzwyczajniej w świecie wygodny. I chciałabym im napisać maila zawierającego
przede wszystkim ten wniosek: żeby wrócili do krojów typu Tango Floral, z
krótszą fiszbiną i niskim boczkiem. Do tego sugestia, żeby nie wycofywali się
ze Sienny - to jeden z ich najlepszych fasonów, a w katalogu wiosennym to nie
ma (tak, wiem, jest "nibySienna" w kolekcji Cleo, ale ona jest do H czy J, a
normalna Sienna do K). I jeszcze pytanie, dlaczego przy największych
miseczkach (tu się nie orientuję - G+ czy H+? Może mi któraś z Was
podpowiedzieć?) nie ma pełnej regulacji ramiączek. Takie żądania wydają mi się
w miarę realne do spełnienia, a jednocześnie likwidują najcięższe zarzuty,
jakie mam do Panache (bo co z tego, że mam stanik w swoim rozmiarze i w
dodatku ładny, skoro nie da się go nosić? - patrz Ariza, która w J+ jest
narzędziem tortur, a wygląda przecież prepięknie).

Jeśli ja sobie sama to napiszę jako jedna furiatka z niszy rozmiarowej, to
jest dobra szansa, że to zignorują. Dlatego proszę Was o pomoc. Zróbmy jeden
wzór listu, który każdy będzie mógł skopiować, podpisać się pod nim i wysłać.
Masowo, niech nas będzie dużo. Zdaję sobie sprawę, że to, co zasugerowałam,
nie wyczerpuje wszystkich problemów, jakie sprawia Biuściastym Panache,
wzięłam się za te związane z moją półką rozmiarową. Nie wiem, czy lepiej by
było zebrać sugestie od wszystkich i zamieścić w jednym liście, czy pogrupować
i wysłać kilka. Na razie proszę Was, żebyście mi pomogły zawalczyć o wygodne
staniki H+, J+. W końcu co całe Lobby, to całe Lobby :).

W ciągu tygodnia postaram się napisać ten list. Czy ktoś podjąłby się
sprawdzenia go? Ja wprawdzie z angielskiego jestem niezła, ale bardzo dawno
nic w tym języku nie pisałam i mogę narobić błędów.
  Odpowiedź w sprawie nagrody Grand Press
Mania pisania listów otwartych
Upowszechnia się w Polsce mania pisania listów otwartych
podpisywanych przez osoby znane z tego, że są znane. W naprawdę
ważnych sprawach wszelakie autorytety (prawdziwe, malowanie i
samozwańcze) nabierają wody w usta, niechcąc się narazić lub
wygłupić. W sprawach drobnych i śmiesznych piszą pompatyczne
epistoły i organizują nawet happeningi (np. sprawa lokalnego
dziennikarza z Polic sprzed kilku lat). Ostatnią odsłoną tego dość
żałosnego spektaklu zafundowali nam laureaci jednej z wielu (zbyt
wielu) nagród, jakie środowisko dziennikarskiej samoadoracji samo
sobie przyznaje, by podbijać cenę własnych akcji na rynku,
powiększyć słupki popularności i skorzystać z darmowego marketingu i
PR-u (korzystają na tym też redakcje i stacje tv). Dziwię się
niektórym spośród podpisanych. Na miejscu co najmniej dwojga z nich
prędzej oddałbym swoją nagrodę niż podpisał się pod takim listem.
Zwłaszcza po tym, jak w następnych latach nagrodę tę zaczęto
przyznawać mistrzom od wpadania w słowo, łapania za słowo,
uporczywego przerywania, zbijania z pantałyku - a więc tanich
erystycznych chwytów mających na celu utrudnianie i uniemożliwianie
merytorycznej rozmowy i podgrzewania atmosfery "nawalania się", by
użyć słownika młodzieży. "Nudna" merytoryczna rozmowa, w
przeciwieństwie do "ciekawego" nawalania się obniża oglądalność (a
zatem i przychody stacji), a dobry "dziennikarz" w rodzaju
Romanowskaiego jest przecież salesmanem korporacji, czyli zwykłym
repem, sprzedawcą. Pochanke, Durczok, Olejnik, Rymanowski może
jeszcze nie zepchnęli polskich mediów do poziomu Jerry Springera,
ale bliżej im do takiego cyrku niż do poważnej debaty moderowanej
np. przez Teda Koppela, weterana ABC Nightline (moim skromnym
zdaniem niedościgłego wzoru obiektywnego pogłebionego dziennikarstwa
opartego na rozmowie przed kamerą). Racja jest po stronie Pacewicza
i żadne listy otwarte "celebrytów" tego nie zmienią. A niektóre
osoby powinny się zastanowić, czy bardziej chcą być dziennikarzami
czy celebrytami właśnie?
  Zaginal Malamut
POniewaz mnie tez pies kiedys zaginał wiem co to jest.
Nalezy wykonac podswtawowe rzeczy
- dać ogłoszenie do lokalnej prasy

- zrobić ogłoszenia ze zdjęciem a najelpeij dopisać, że znalazcę czeka
nagroda (choćby niska...)

- osobiście pojechać do schronisk i przeszukać boksy, szpital, kwarantannę a
przy tym głośno wołać psa... pies może być w udzie, a jesli go nie zawołamy
to możemy nie zauważyć

- poprosić w schronisku o księgę przyjęć psów (musza pokazać) i sprawdzić,
czy nie pojawił się pies o podobnym opisie do naszego

-szukac psa w znanych mu okolicach

- jeśli to pies a nie suka można dowiedzieć się, która suczka ma cieczkę..
buyć moze będzie gdzieś na nią czekać

- jeśli to pies z rodowodem zawiadomić ZK

- można zawiadomić policję lub straż miejską
pogadać z taksówkarzami żeby mieli oko na psa
- dać ogłoszenie do lokalnego radia
- dać ogłoszenie do lecznic wet.
- jeśli wiemy skąd pies dał dyla to warto szukac z pomocą drugiego,
znajomego czy wręcz zaprzyjaźnionego psa, może mu się udac podjąć trop
- zostawić w miejscu które nasz pies dobrze zna jakąś część naszej
garderoby, ale taką na której jest mocno zachowany nasz zapach ( np.
skarpeta, taka 2 dniowa) i sprawdzać, czatować czy pies nie znalazł

uwaga nie zostawiac na ziemi by inne psy nie rozniosły
- zawiadomic straż miejska, schroniska
Szukać, szukać i szukać. Czasami da się wypatrzyć.
- Zostawić otwartą bramę na podwórko, bo a nuż widelec wróci
- Pytać nłodszych sąsiadow i dzieci z osiedla, bo one pierwsze wypatrują
puchate pieski
- Wierzyć w to, że ktoś przeczyta adresówkę
- Ogłoszenia w koszulkach, ale bez wymienienia wartości psa

- Poprosić o pomoc sąsiadów i rodzinę
- Podać w schronisku wzór tatuażu psa i jego charakterystyczne cechy
ogłoszenia

zoragnizowac grupe poszukiwaczy i wołac psa w okolicy-zostawiac mu tropy

Powodzenia /treśc powyzej z listy goldenów/
  A we wtorek 07-09-0002r. Swiat sie znowu udlawi...
cd. Ekspertyzę wykonało Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy
Głównej Policji w Warszawie. Materiał porównawczy dostarczył Federalny Urząd
Kryminalny w Wiesbaden w RFN.
W okolicy miejsca kaźni znaleziono - w różnych fazach poszukiwań - około dwustu
łusek lub innych części amunicji oraz części uzbrojenia. Zbadano wszystkie.
Żadna z nich nie została wystrzelona w 1941 roku. Część łusek w ogóle nie była
odstrzelona, część pochodziła z okresu pierwszej wojny światowej (w okolicach
Jedwabnego w 1915 r. i 1916 r. były prowadzone intensywne działania wojenne),
jeszcze inne odstrzelono nie wcześniej niż w 1942 roku. Takie ustalenia podjęto
albo na podstawie daty wyprodukowania naboju (regularna formacja zbrojna nie
mogła w 1941 roku posługiwać się amunicją sprzed dwudziestu kilku lat), albo na
podstawie śladów pozostawionych przez broń na łuskach. (Z laboratorium w
Wiesbaden nadesłano do porównania łuski odstrzelone przy użyciu różnych typów
broni. Można zgłosić jednak zastrzeżenie: nie zapytano niemieckiego urzędu o
karabinek wzór 1934, ale zmodyfikowany w 1941 roku - o istnieniu takiego wzoru
informuje niemiecki leksykon Wehrmachtu.)
Przebadano też przedmiot, uznany hipotetycznie za płaszcz pocisku, z wytopionym
podczas pożaru ołowianym rdzeniem. Znaleziono go w zbiorowej mogile. Ekspertyza
wykazała jednak, że nie był to element amunicji, ale metalowy przedmiot
nieznanego zastosowania.
Teza, że w okolicy stodoły, w której spalono Żydów jedwabieńskich, strzelano do
nich, jak powiedział prokurator Ignatiew, jest 'wysoce mało prawdopodobna'.
Leon Kieres dodał, że w śledztwie nie znaleziono też żadnych dowodów, iż 10
lipca 1941 roku do Jedwabnego przyjechała jakakolwiek zbrojna formacja
niemiecka (komando Schapera mogło tam przebywać np. w przeddzień, ale nie w
dzień mordu); w miasteczku byli prawdopodobnie tylko żandarmi ze stałego
ośmioosobowego posterunku". (A. Kaczyński, Bezpośrednimi sprawcami byli
Polacy, "Rzeczpospolita" 21 XII 2001).

Przerwana ekshumacja

Ekshumacja, której przeprowadzenie mogło najwięcej wyjaśnić, została przerwana
już w fazie początkowej na skutek sprzeciwu części rabinów. W ten sposób
zaprzepaszczono szansę ustalenia stanu faktycznego - ile rzeczywiście było
ofiar, czy do ofiar strzelano, jakie były przyczyny śmierci itp. Zatrzymanie
ekshumacji było niezgodne z polskim prawodawstwem, które w takich przypadkach
nakazuje wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy; ponadto argument o
wyjątkowości ofiar żydowskich i zakazie ekshumacji jest nieprawdziwy, albowiem
wielokrotnie w takich przypadkach przeprowadzano takie prace na wniosek strony
żydowskiej.
Przerwanie ekshumacji zostało skrytykowane przez grupę intelektualistów
polskich w USA. Sygnatariusze listu otwartego (z 1 IV 2002) wezwali także
władze polskie do jej dokładnego przeprowadzenia:
"Zbrodnia w Jedwabnem nadal pozostaje niedokładnie zbadana, ponieważ badania
zwłok zostały przerwane bez sporządzenia dokładnej listy czaszek, kości i
innych szczątków. W krajach takich jak USA, Francja, Anglia, Włochy czy Izrael
nie jest prawnie dopuszczalne, żeby jakikolwiek duchowny (ksiądz katolicki,
pastor, rabin czy mufti) mógł wstrzymać badania sądowo-lekarskie i uniemożliwić
przeprowadzenie kompletnych oględzin wszystkich dowodów rzeczowych dokonanej
zbrodni, koniecznych dla ustalenia przyczyn śmierci każdej z ofiar i dokładnie,
ile osób zostało zamordowanych.
W Jedwabnem są dwa groby - w jednym, wewnątrz stodoły, są pochowani sprawni
mężczyźni, którzy mogliby stawić rozpaczliwy opór, a w drugim, wzdłuż stodoły,
bardziej bezradne osoby, jak kobiety, dzieci i starcy, którzy zginęli w
pożarze. Fakt ten wskazuje na metodę dokonania zbrodni i jest dowodem, że
zbrodnia została dokonana przez zorganizowanych ludzi, którzy mieli z góry
ustalony plan działania i dużą ilość środków zapalnych.
Obowiązkiem Instytutu Pamięci Narodowej jest dokładne wyjaśnienie tak ważnej
sprawy. Konieczne jest dotarcie do prawdy materialnej wydarzeń w Jedwabnem we
wszystkich aspektach badań medycyny sądowej, by uniknąć błędnych spekulacji. W
tym celu jest niezbędne wznowienie i dokończenie ekshumacji obydwu tych
grobów". ("Rzeczpospolita" 3 IV 2002; "Nasz Dziennik" 9 IV 2002).
Leszek Żebrowski

Trzecia, ostatnia część artykułu ukaże się w numerze jutrzejszym "Naszego
Dziennika".
  Do Radcy , Ochmana , lokatora , Teda i innych
List Otwarty
List Otwarty

By zmniejszyć liczebność naruszania praw ucznia , zwiększyć efektywność
nauczania w szkołach , stworzyć godne warunki pracy dla naszch dzieci ,
zwiększyć możliwości zatrudnienia dla naszych pociech w przyszłości

proponujemy co następuje :

1 . Układ partnerski w tworzeniu szkoły

Partnerami w tworzeniu szkoły powinni być przede wszystkim rodzice ,
jako , że są bezpośrednimi pracodawcami pracowników szkoły i
szkolnictwa .
Rada rodziców powinna mieć większe uprawnienia jako reprezentująca
pracodawców .
Rada rodziców powinna mieć bezpośredni wpływ na nagradzanie
nauczycieli włącznie z możliwością wprowadzenia swoich
środków własnych do tego celu , by zwiększyć efektywność
nauczania .

2. Rewizje praw nauczyciela w kontekście praw ucznia .

Głównym celem szkoły jest wykształcenie ucznia , toteż szkoła
nie może być miejscem pracy dla ludzi , którzy nie
akceptują powyższego .

Prawa nauczyciela będąc niejednokrotnie w kolizji z prawami ucznia
powinny być ograniczone . Nie można gwarantować pracy osobie ,
której powierzono pieczę nad dzieckiem , a która ewentualnie może bez
konsekwencji znęcać się psychcznie nad dzieckiem . Nie można
gwarantować pracy osobie , które wbrew przyjętym obwiązkom
ich nie wypełnia , bo jej się nie opłaca .

Złe wypełnianie obowiązków nauczania , to dla ucznia duża i
niepowetowana strata . Często zdarza się , że cała klasa przedstawia
wielce mierny poziom znajomości języka obcego w porównaniu z innymi
klasami tego samego szczebla , mimo dużej pracy włożonej przez
uczniów pod kierunkiem złego nauczyciela . Tak też bywa w przypadku
innych przedmiotów .

Prawa do nauczania powinny być również nadawane osobom z licencjatem
z tego przedmiotu niekoniecznie o wykształceniu pedagogicznym ,
o ile ta osoba chce i potrafi uczyć , co może być weryfikowane
w trakcie jej studiów na praktykach w szkole i podczas dodatkowych
warsztatów na uczelniach . Taka metoda jest skuteczna i sprawdzona
w USA .

3. Rewizja pragramu nauczania

Program szkoły jest przeładowany i jego realizacja jest wielce
niewspolmierna z efektami nauczania . Szkoły wzorując się
na szkołach europejskich czy amerykańskich powinny
tworzyć blokowy system nauczania .

Powinno stworzyć się minimum edukacyjne , a pozostałe
przedmioty powinny powstawać w razie możliwość i potrzeb
szkół . Tworzenie klas języka angielskiego z nauczycielem ,
który ledwo co mówi w tym języku jest tworzeniem fikcji
nauczania . Tworzenie wielu przedmiotów różnych języków
obcych , to tworzenie miejsc pracy dla nauczyciela , a
nie efektywne nauczanie jezyka obcego .

Powinno się ograniczyć zestaw lektur obowiązkowych ,
kosztem lektur dodatkowych wybranych przez nauczyciela
dla jego uczniów .

Należy dać większą swobodę programową szkołom , tak
by nauczyciel z powołania mógł realizować swoje wizje
dla dobra dzieci .

Program realizacji jednego przedmiotu nie może być
w kolizji z innym przedmiotem . Uczeń nie może mieć
zadane tego samego tygodnia do przerobienia lektury
z polskiego , angielskiego i być może obszernych tekstów
z innych przedmiotów .

Program realizacji na dany rok powinien być znany uczniom
na początku roku , włącznie z terminami klasówek i testów .
Z programu powinny zniknąć niezapowiedziane klasówki
i testy .

4. Rewizja oceny ucznia

Ocena powinna być czytelna i odzwierciedlająca pracę ucznia .
Istnieją znane i sprawdzone metody oceniania w Europie i
USA . Można wzorować się na nich .

Klasa to nie bazar , w której uczeń targuje się o podwyższenie
oceny . Szkoła nie może tolerować ściągania , bo to nie kuźnia
spekulantów a przyszłych mężów stanu , menadżerów i fachowców .

Matura powinna być na wzór amerykański lub angielski prowadzona
przez szkoły wyższe lub inne niezależne od szkół instytucje .

5. Stworzenie ośrodków konsultacyjnych przy uczelniach wyższych dla maturzystów
dokonujących wyboru studiów .

Uczeń podejmujący studia musi być rzetelnie poinformowany o
przyszłych możliwościach zatrudnienia , jako że ma zainwestować
pieć swoich następnych lat w edukację . Powinien znać
ewentualne możliwość zatrudnienia i swoją przewidywaną
pensję na przyszłość .

To wielka strata potencjału i wysiłku uczniów , jak i strata dla
naszej gospodarki , gdy masy absolwentów uczelni wyższych
nie znajdują pracy a czesto gdy ją znajdują , to za żenująco niską
stawkę przy kasie w supermarkecie lub jako sprzątaczka w
hotelu .

Proponujemy stworzenie ośrodków testujących powyższe zmiany systemowe ,
by ewentualnie wprowadzić jako system ogólnopolski .
 



wzory aktu darowizny samochodu
Wzory dokumentów rachunek sprzedaży
wzory druków Prawo pracy
wzory figur płaskich liceum
wzory gotowych ofert handlowych
wzory konspektu pracy maturalnej
wzory matematyczne figury geometryczne
wzory matematyczne potęgi pierwiastki
wzory paznokci ślubnych Galeria
wzory pisania pism urzędowych
wzory pism prawo spadkowe
Wzory pism Sprawy rodzinne
Wzory pism-świadectwo pracy
wzory pism zawiadomienia firmowe
Wzory podań urlop dziekański
  • indeks 1632
  • turnusy oczyszczajace
  • hyundai electronics dvd
  • co to za potencjometr grundig 1802 vd
  • wwwtokio;drift;p;90