Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: wzór wypełniony DRA
|
| Wiadomość |
Deklaracja rozliczeniowa za luty 2007
|
Formularz wypelniasz albo recznie - albo wypelniasz i drukujesz inny - wg innego wzoru - formularz z Platnika.
|
Chce wypelnic na komputerze i potem wydrukowac. Znalazlem cos takiego jak Druki IPS, probowalem wypelnic wg. styczniowego formularza ktorego kopie posiadam. Program prosty ale podczas wypelniania wyswietla mi informacje o bledach w obliczeniach pomimo ze formularz ze stycznia mialem dobry, i w niektorych miejscach w ogole nie chce przyjac danych jak np. ZUS DRA pozycja XI, 01, gdzie wpisac powinienem 05 70 0 0, te 70 w ogole nie chce przyjac, a 05 od razu jest dla niego bledne :/
|
| |
|
|
S??uşby porz??dkowe
|
A oto moja opinia na temat tych "służb"
Przecież to co oni wyprawiają to jest istna paranoja, wychodzimy sobie z sektorów by pójść do autobusu a ta się na mnie drze tak ,że nic nie można zrozumieć. Po drugie jakiś małolat drze się na mnie ,że idę drogą między sektorami na puryfikacje - widać wyraźnie ,że mam pochodnie. Po trzecie ide swoją grupą przewodników a tu harcerka mnie kijem zatrzymuje - czy oni myślą ,że im wszytsko wolno, nietykalność osobista chyba i tak obowiązuję, więc zignorowałem jej gest i jakoś się przepchałem, więc poleciała na mnie niezła wiązanka. Poza tym nie rozumiem po co są drogi między sektorami, skoro żadnej ewakuacyjnej z tego nie będzie bo brzegi sektorów są wypełnione przechodzącymi ludźmi, a trzeba biegac ludziom po plecakach żeby dojść przynajmniej do WC. I wreszcie czy taki "bodyguard" nie wie co to jest kultura? Nic nie usprawiedliwa go do takiego zachowania w domu, a co dopiero na takim spotkaniu. Jestem gotów płacić 10 zł więcej na Lednicę ale mieć gwarancje ,żę zatrudnią tam profesjonalistów a nie dumnych amatorów.
Moja rada na takich ludzi: ignorować a w razie jakby domagali się zbyt wielu rzeczy powołać się na prawo. I wszytsko to zrobić kulturalnie bo ktoś im chyba musi dać wzór ,bo upodejrzewam ,że wzorów zachowań nie mają.
|
Dodatki
|
Wiesz Nathan cały czas zaznaczam, że jest to moja wizja powojennych Stanów. I jak widzisz różni się ona od oficjalnej storylinii. Muszę powiedzieć, że nawet bardzo się różni, ale jak już pisałem wyrzucę w sieć fanowski dodatek na ten temat. Termin wstępnie moge podać, że pewno koło wakacji. Niedługo dam na wrota jakiś fragment, ale w czysto tekstowej formie, więc zachęcam do uwaznego śledzenia niusów.
Co do mapki i zasłonki - fakt, te dwie rzeczy nieco ratują cały dodatek, ale zasłonka wg mnie jest i tak badziewiasta. Jedyny jej plus to fajna ilustracja i tabelki. ja nadal zasłaniam się ekranem narratora do W:A, a suplementówka robi mi za podkładkę. A szkoda, bo ekran do W:A powinien stanowić wzór dla wszystkich innych zasłonek, niezależnie od systemu (oczywiście chodzi mi o wykonanie i rozmiary).
Co do Szczura - jeśli tak jest to wtedy ma to jako taki sens, bo gerylasi Dra A to specjalistyczna jednostka, która ma wystarczające wsparcie sprzętowe i umiejetności do wypełnienia takiego zadania. Ale wywaliłbym Valkirię i szczury, podniósłbym stopień trudności i nieco zmodyfikował cel przewodni. Byłoby to coś w rzodzaju totalnej paranoi. Bo co? Bo masz urządzonko, które oszukuje czujniki identyfikacyjne M, ale nie wiadomo jak długo bedzie to działać, bo sposób identyfikacji jest nadal dla ludzi tajemnicą. Nawet dla Dra A.
Coś w tych okolicach by to było. I byłoby duuużo lepsze niż oryginalna kampania. Tak mi się wydaje.
|
Praktyki
| |
Najpierw drukujesz wzór umowy ze strony wydziału w dwóch egzemplarzach. Wybierasz urząd, uzyskujesz ich pieczęć i podpis na umowach. Potem podpis dra Gilla i jedna umowa wraca do urzędu po czym zaczynasz praktyki. Musisz zrobić min. 15 dni po min. 6h. Z wypełnionym dziennikiem i koniecznie opinią z urzędu udajesz sie po zaliczenie praktyk przez dra Gilla. Powodzenia.
|
| |
|
|
zał?cznik do oferty- "nie dotyczy"
|
Witam, proszę o opinie, czy jest szansa na odrzucenie oferty konkurenta ze względu na niezgodno?ć ofety z tre?ci? SIWZ: formularz ofetowy miał zostać przedłożony wraz ze wszystkimi zał?cznikami, za? w sytuacji, kiedy ż?dana informacja nie dotyczy wykonawcy winien on wpisać w danym miejscu "Nie dotyczy". wzory zał?czników maj? miejsce na PODPIS i PIECZĘĆ upełnomocnionego przedstawiciela oraz datę. Kontroferent wypełnił formularz (dot. podwykonawcy) - nie dotyczy, opatrzyła dat? i parafk? bez pieczęci imiennej ani firmowej. Do odrzucenia czy nie S? na to może jakie? m?dre wyroki, żeby zamawiaj?cy nie miał w?tpliwo?ci?
|
skladki zus i podatek
| |
idz do ZUS - tam są wzory deklaracji DRA - wypełnij ją i złóż , termin masz do 10.09./ odliczysz te składki przy obliczaniu podatku za wrzesień/ W nastepnych miesiącach nie trzeba składac jeżeli nie ma zmian. Tyle ZUS. A teraz podatek dochodowy.Obliczasz 8,5 % od kwoty 1878,8 czyli 159,70 zł Za wrzesień będzi mozna odliczyć składkę zdrowotną zapłaconą teraz więc i podatek będzie mniejszy Powodzenia
|
Forumowicze o sobie, czyli poznajmy się
|
Imię:Paweł Wiek:15 Skąd sie wzięła moja ksywka:Sam sobie znalazłem :] Skąd się wziął mój avatar:Sam dobrze nie wiem Rodzeństwo:Dwóch,starszych,silniejszych i wiekszych braci Motto:Jak już muszę żyć to tylko po swojemu. Ulubiony cytat:Nie okazujcie litości,sami równierz jej nie otrzymacie. Za 10 lat:Prezydent,premier,lub absolutny władca galaktyki O innych forumowiczach:Z reguły mili,ale bezlitośni
KOMPUTEROWO:
Sprzęt:Nie będe się wypowiadał Teraz gram w:Europa Universalis 2,Kozacy i jak zawsze Heroes III Ulubiony gatunek gier:cRPG,RTS Ulubiona gra:HOMM III i tylko to. Największy growy zawód:HOMM IV Najbardziej oczekiwana gra:HOMM IV
ROZRYWKOWO:
Hobby:Historia,panny no i oczywiście RPG Teraz czytam:Ogniem i mieczem Ulubiona książka:Władaca pierśeni:Powrót króla Teraz słucham:Kiedy umieram-Hunter Najlepszy zespół muzyczny:Kult Ulubiony film:Ogniem i mieczem Najlepszy aktor/aktorka:Brak Sport:Piłka nożna ??? Na bezludną wyspę zabrałbym:Cywylizację -.- Wymarzone wakacje:Dwa miesiące na Aber torilu SZKOLNIE ( tfuu... )
Ulubiony przedmiot szkolny:Historia Parę słów o szkole:Niewiem po co tam chodze,już dawno doszedłem do wniosku że jestem ineteligentniejszy od większości nauczycieli
EMOCJONALNIE:
Wzór do naśladowania:Zawisza Czarny Przyjaciel to:Osoba,która jest i co by się nie stało bedzie. Najszczęśliwsze dni:Hmmm...Chyba brak Najbardziej cenię w ludziach:Szczerość,odwagę i honor. Najbardziej mi mierzi w ludziach:Dwulicowość,zaklamanie Co cenię w sobie:Szczerośc Co chcę zmienić:YYY chciałbym byc milszy dla ludzi Przedmioty, z którymi jest się emocjonalnie związanym:Taki duży,szumiący i właśnie przed nim siedze.
FANTASTYKA I RPG
Ulubiony świat:Zapomniane krainy. Ulubiona klasa postaci:Barbażyńca. Co sądzisz o prestiżówkach:Czasem fajne czasem,tylko na kase. Ulubiona rasa:Drow Ulubiona broń:Miecz Ulubiony system:D&D Ulubiony potwór(ogólnie):S!!M!!O!!K!!I!! Ulubiona nazwa potwora:Galaretowta musztarda. Ulubione cRPG:Might and Magic.Taaa to były czasy ...ehhh.... Czy grasz w MMORPG? Jeśli tak to w jakie:Kiedys grałem w Tibie. Ulubiona postać z literatury fantasy:Aragorn,też bym chcial tak jak on... Ulubiona książka fantasy:LOTR Gdybym przeniósł się w świat fantasy to:Byłbym w raju... Czego oczekuję po RPG:Niczego. Gry RPG są dla mnie:Oderwaniem od rzeczywistości. Jeśli miałbyś możliwość zdobycia jednego artefaktu, to byłby to:Pas siły ognistego olbrzyma Ulubione zaklęcie:Onista kula. Ostatnie słowa przed śmiercią postaci:Jeszcze mi się nie zdarzyło Najlepszy kfiatek, jakiego byłeś świadkiem:Ehhh poszukajcie w temacie z kfiatkami.To z wyciskaniem reki. Atakuje cię wściekły czerwony smok. Co robisz:Wyciągam kiełbaske i pytam się czy mi usmaży. Atakuje cię wściekły biały królik. Co robisz:Chwytam ze miecz i krzyczę Gotuj się na smierć piekielna kreaturo.
RÓŻNIE ( a nawet bardzo... )
Gdybym był(a) władcą galaktyki:SSSSS I'm your Father SSSSSSS Ulubione trunki:Ehh niechcecie wiedziec Stosunek do rządu:Pod mur i seria z Km Powód i dzień swojej śmierci:Niewiem ,szczerze mówiąc to mi to zwisa.A jak już nastanie to się dowiem Czego bym w życiu nie zrobił:Nie poszedł na konsert Peji. Ostatnia przysługa, która wyszła mi bokiem:Nie sięgam tak głęboko pamięcią Zawsze marzyłem o:Czerwonym smoku który zostałby moim przyjacielem Rozczarowałem się:Gatunkiem ludzkim Rozśmieszyło mnie:Niektóre posiedzenia rządu Co sądzisz o Kopytku:W pamięci systemu brak danyych o takiej aplikacji. Co sądzisz o tej ankiecie:Taaa jak już wypełnisz to jest fajna :]
|
Drowy
|
Pora na kształcenie w zakresie drowów z Xen'driku
U drowów w Podmroku wszystko kręciło sie wokół swietych pajaków, wszechmatki Loth i jej poschizowanych kapłanek z domu Banrae. No i ten wkurzający matryjarchat; kobiety uważały meszczyzn za samców, nie drowy... Aż wspułczułem facetom z Menzoberranzan
Teraz drowy z Xen'driku (nie mylic z Xen'drinkiem): Mieszkają na Xen'driku, kontynencie który jest jedną olbrzymią dżunglą. Pełni on role Podmroku i jak stwierdziłem po przeczytaniu podrecznika jest od nigo setki razy niebezbieczniszy (tak, jest to mozliwe). Pełni też role Ameryki Płd. i Śr. za czasów Kolumba jest prawie kompletnie nie odkryty (dzungla po horyzont wypełniona prastarymi światynaimi gigantów, złotymi miastami i strefami dzikiej magii) matryjarchat został zastapiony patryjarchatem same drowy to... dzikusy z bumerangami i sztyletami z chitynowych pancezy wielkich chrabąszczy (chityna jest tu bardzo wazna drowy wykonuja z niej wszystko nawet pancerze) malują swoje ciała, szczególnie twarze białymi geometycznymi wzorami i żyja na gruzach swojej dawnej cywilizacji uzywajac tych samych światyn co ich przodkowie 100 000 lat temu. Niemyta Loth została zastapina jeszcze bardziej niemytym Bogiem Skorpionem zwącym sie Volkor Dridery zostały zastapione Scorrowami (pół drow-pół skorpion):D Charakter: neutralny zły do zły. Nie są złe z urodzenia ale jakby ktoś o białej skórze paradował koło twojej wioski i okradał grobowce świetych przodków to kazdy by sie wkurzył. Efekt? Kiedy widzisz drowa bardzo istotna jest umiejestność pogodzenia się ze śmiercią. Drowy które mieszkaja gdzies indziej nie sa szokiemwielu z nich zostało zabranych z Xen'driku jako dzieci. Żeby nie było tak kolorowo - Drowy sa cały czas nękane przez Xen'drickich gigantów... Bardzo krótka wersja historii (rozbudowanej i sam byłem w szoku bo sesownej w CAŁOSCI ) Giganci - rasa półbogów władajcych nieprawdopodobną mocą. Millenia temu zamieszkiwali Xen. Ich imperium bratało sie z powiernikami, strażnikami "Smoczej Przepowiedni" i gwiezdnymi potomkami stwórców świata. Mianowicie ze Smokami. Giganci mieli niwolników: elfy, warforgów, drowy. Kiedy plan Dal Quor zblizył sie do planu materialnego nastapiła inwazja gwiezdnych zdobywców - Quori. No coż to nie była walka, raczej anihilacja. Czysta moc aihilowała Gigantów. Giganci z pomocą niwolników postawili astalna zaporę i wytracili Dal Quor z orbity. Niewolnicy wykozystujac okazje zbuntowli sie. Giganci jeszcze raz przywołali te moc i za 2 razem coś sie nie udało. Fala magi omiotła kontynet przetrwał ułamek procenta populacji a Xen stał sie niestabilny magicznie (wypaczony czas, dzika magia) Drowy zostały na Xen. (budowle ktore czcza były ich swiatyniami za czasów niewolnictwa) Elfy uciekły. A po Warforgach zostały tylko schematy ich budowy. Teraz Drowy wegetuja i odkrywaja zaponiane tajemnice swoich przodków...
|
1
|
Dobra nie wiem co to i z czym i do czego ale spróbuje wypełnić
O LUDZIACH
1. 3 osoby, które są dla Ciebie wzorami do naśladowania
Tomciu Makowiec xD, nie bede oryginalna - Jan Paweł II, i to nie jest wzór ale nauczył mnie walczyć z docinkami - Kuba Wojewódzki ^^"
2. 3 osoby, których nigdy nie będziesz naśladować.
Marlin Manson, Maleńczuk, Hitler Oo...
3. Jakie są 3 najbardziej obciachowe zjawiska na świecie?
Przyjsć do szkoły w dwóch innych butach ^^", Roziwązujące sie bikini na basenach, roześmianie się z buzia pełną jakiegoś picia - czyli oplucie sie xD
4. Wymień 3 rzeczy, które wywołują Twój gniew.
Nietolerancja, dwulicowość, gdy ktoś mówi o kimś źle wcale go nie znając
5. 3 tematy, na które najbardziej nie lubisz rozmawiać.
Napewno te, o których nie mam pojęcia ^^"
SPRAWY DLA CIEBIE WAŻNE
1. 3 rzeczy, na które zawsze będzie miejsce w Twojej szafie.
Długie spodnie, T-shirt, sweter/bluza xD
2. 3 sposoby radzenia sobie ze stresem i dołami.
Czekolada, Rozmowa z przyjacielem, Wdech wydech wdech i drzemy kartke na strzępy ^^"
3. 3 gadżety, bez których nie możesz się obejść.
Komórka, grzebień, obrączka xD
4. 3 rzeczy, których się boisz.
Ciemności, wysokości, bezradności (zasadniczo pękających balonów też się boję xD ale mniej ^^" - straszona przez kuzyna)
5. 3 najważniejsze dla Ciebie książki i filmy.
Siewca Wiatru, Obrońcy Królestwa, Kod Leonarda da Vinci xD
O ŻYCIU I JEGO SMAKACH
1. Twoje 3 ulubione dania.
Pizza, Spaghetti, coś na winie - czyli co się pod rękę nawinie xD
2. 3 rzeczy, któe sprawiają Ci przyjemność.
Zasadniczo nawet najmniejszy sukces obojętnie w czym ^^", śpiewanie *pianie Orła cienia xD*, Mc Flurry ^^"
3. Które 3 programy najchętniej oglądasz w TV?
Nie oglądam tv ^^"
4. Czy masz 3 płyty, bez których nie mogłabyś się obejść?
2x makowiecki a trzecia to mogła by być składanka jaką dostałam od Alex XD
5. 3 najlepsze imprezy, na których byłaś?
Nie pojawiam sie na takich spotkaniach ^^"..... Od biedy wszystkie imprezy na których sie było bo sie musiało były do kitu ^^"
MAŁE - DUŻE TAJEMNICE
1. Przyznasz się do 3 największych porażek życiowych?
Nie moja choć ze mną ma wiele wspólnego - moja przyjaciółka chcąc mi pomóc w 6kl. spytała naszego kolege czy nie chciałby ze mną chodzić Zaczęłam znajomość z pewnym Dawidem... Więcej grzechów nie pamiętam ^^"...
2. Czy są 3 sprawy, które już dawno powinieneś/ powinnaś załatwić, ale ciągle je od siebie odsuwasz?
Oddać książke do biblioteki, przetłumaczyć pewien tekst (czego i tak pewnie nie zrobie, bo nie umiem), kupić podręczniki których mi brakuje
3. 3 najbardziej ohydne rzeczy to...
Gwałt, Pijaństwo i inne uzywki, jedzenie jak prosiaczek ^^"
4. 3 rzeczy, które w życiu przychodzą Ci najtrudniej.
Mówienie, podejmowanie decyzji x 2
5. 3 rzeczy, które wzbudzają Twoją zazdrość.
To zależy jaką zazdrość? Bo ogółem nigdy nie zazdroszcze, ale mogę być zazdrosna o ukochaną osobe
BONUS
3 najczęściej używane przez Ciebie słowa. Yuki, totalnie, cholerka xD
Dziekuje za wypełnienie ankiety
|
Temat czytelnictwa powraca.
|
wiesz co,,, tak zastanawiam sie nad tesktem Przybyszewskiego i cholernie ciężko stwierdzić co jest sztuka a co już sztuka nie jest, tylko jest 'czymś na wzór sztuki' i służy nie samej sobie (duszy) ale ma pewne zadanie do wypełnienia. Sztuka nie ma żadnej funkcji, zadnego zadania do wypełnienia. Swoim absolutem mimowolnie pełni jednak rolę ogromną. Życie, ludzka natura już taka jest iż wypacza nawet najdoskonalsze założenia idee (patrz CONFITEOR) i to dzieje się w każdej dziedzinie: fizyka, matematyka, ekonomia, dziedziny humanist... Na zdrowy rozsądek.. ja bym się nie odważył powiedzieć, że niektóre elementy mass Sztuki sa kompletnie pozbawione pierwiastka prawdziowści, o któym wspomina Przybyszewski. Zauważ, że nawet najbardziej fundamentalne wartości uznawane przez 'ludzi' zmieniały się z biegiem czasu, co więcej jak spojrzysz na świat to zobacz jakie różnice są (kultorwe i w samym pojmowaniu istnienia, sensu instnienia). JA ogólnie to zgadzam się z Przybyszewskim,, bo lubię mieć taki ideał, do którego dążę ale ten ideał jest tak daleko że chyba tylko ręka Boska może go dosięgnąć a nam Ziemianom pozostaje robić sztukę tak bliską idełowi jak to w naszych mocach tylko możliwe... i zobacz jak daleko defacto Sztuka współczesna jst od ideału. .Oddaliła się niesamowicie moim zdaniem. Jest ciągłe piękna, zapierająca dech w piersi ale jest otoczona ogromną kasą, przepychem, rozglosem, sławą. Kiedyś nie było takiego lobbyngu itd. Cieszy mnie to, że zawsze będzie powstawać gdzieś w zaciszu domowym, na strychu, w piwnicy prawdziwa sztuka, której możliwe że nikt nigdy nie odkryje ale samo jej istnienie sam jej absolut jest tak powalający, że nic się nie dzieje złego jężeli nie zostanie ona wyciągnięta na światło dzienne. Mam nadzieję, iż po naszej epoce nastąpi epoka gruntownego powrotu do humanizmu, bo żyjemy w świecie kłamstwa i oszutstów, w świecie gdzie wymyśla się bajki dla uzasadnienią ataku i okupacji. Świat to toleruje, świat wielkiej kasy i polityki. Ja mam taka swoja cichą nadzieję, że ludzkość tak rozreguluje klimat na ziemi, że zostaniemy kiedyś wybici przez powodzie, huragany, słońce i mrozy. Nie zostanie nikt żywy na Ziemi a ona wtedy się odrodzi i ponownie zakwitnie. I to będzie się powtarzać aż do wygaśnięcia słońca. Może jakieś kolonie ludzkie powstaną w kosmosie... nie wiem acha kurde o czym ja pisałem wczesniej
Przybyszewski pisząc CONFITEORA sam dał się wciągnąć w 'brudną sztukę' gdyż nie powinien nigdy tłumaczyć się jaka jego sztuka jest jaka nie jest.. Sam się złapał w swoją pułapkę gdyż powinien pokazać swoją 'Sztukę' stać z boku o obserwować reakcje. Jednym się spodoba (bo wiedzą o co chodzi) inni nie będą pod wrażeniem,, no chyba że przeczytają tekst Przybyzewskiego i będą się kierować tym co przeczytali a nie głosem własnej duszy.. Jak ktoś nie słyszy co mu podpowiada dusza to lepiej kogoś takiego nie uświadamiać niż uczyć go rozpoznawania sztuki, z tym się rodzi człowiek albo i nie. a tak to krążą tłumy DEBILNYCH krytyków, pseudo znawców, pseudo artystów, pseudo kreatorów mody i drą jape tak głośno, że przeszkadzają w pracy prawdziwym artystom i już kończę bo lepiej jak napiszę sobie to dla siebie niż będę uświadamiał kogokolwiek jak powinno być
|
Spór o odznakę Pol. Tow. Tatrzańskiego
|
Szanowni koledzy, AndrzejuZ i Dziku, których Obydwóch podziwiam i wielce szanuję - nie mieszałem się dotychczas do tego sporu bo z uwagi na datę urodzenia dość łatwo mi przeczepić etykietkę "komunistycznego złodzieja" lub coś innego równie przyjemnie brzmiącego. Ale już nie wytrzymuję bo brniecie w spór, który po pierwsze nie dotyczy pierwotnego przedmiotu dyskusji czyli praw do wzoru zdobniczego lub znaku towarowego (nie wiem jak to Urząd Patentowy zapisał) a wpadacie w rozważania na temat czegoś co w zasadzie chyba powinno być już przedmiotem badań i ocen historyków. Spierającym się chciałbym przypomnieć, że po klęsce powstania styczniowego cały szereg zacnych obywateli Królestwa biorących czynny udział w powstaniu i nie było to liczba mała został przez władze rosyjskie pozbawiony majątków, które następnie zostały przez władze rosyjskie sprzedane lub rozdane jako beneficja dla osób dla władz zasłużonych. Minęło niespełna 60 lat i w wolnej już Polsce ówczesne władze a szczególnie Marszałek Piłsudski nawet palcem nie ruszyli aby te krzywdy wyrównać. Piłsudski zapytywany o to powiedział, że Państwo Polskie jest zbyt biedne aby te rachunki krzywd wyrównać. A trzeba tu pamiętać, że weterani powstania styczniowego byli wówczas wielce szanowani co szczególnie było widoczne podczas uroczystośći święta 3 Maja i 11 Listopada. Nie wiem czy obecna Polska jest bogatsza w stosunku do tej z lat dwudziestych i trzydziestych ub. wieku a idę o każdy zakład, że proporcjonalnie np. w stosunku do Francji czy W. Brytanii ta obecna jest napewno biedniejsza. Nieboszczyk Stefan Kisielewski powiedział kiedyś, że pierwszy milion to trzeba ukraść, potem można już prowadzić uczciwy byznes. Podobnie jest z państwami - najpierw trzeba kogoś solidnie złupić (najlepiej anektując cudze terytoria) a potem można już demokratycznie obdarzyć go niepodległościa i niekiedy łupić dalej tylko w inny sposób i pod inną nazwą. Mówisz Dziku, że to co ukradzione powinne być zwrócone - to niewątpliwie szlachetny pogląd ale czasami cokolwiek niepraktyczny. Najznakomitsze muzea świata Europy Zachodniej choć nie tylko (Ermitaż) są wypełnione po same brzegi eksponatami bezwstydnie ukradzionymi - by to stwierdzić wystarczy się przespacerować po Luwrze, British Muzeum czy chociażby Muzeum Pergamońskim w pobliskim Berlinie (byłem tam kilka dni temu i odświeżyłem wiedzę). Czy lord Elgin podstępnie nie wywiózł do Londynu setek ton rzeźb z Akropolu, czy podobnie nie zrobił ów pruski inżynier kolejowy w przypadku Ołtarza Pergamońskiego, czy wreszcie sam Napoleon Bonaparte nie "obrobił" Egiptu z tysięcy zabytków. A skąd się wzięła końska kwadryga na kopule Św. Marka i kilkanaście obelisków egipskich rozsianych po całej Europie z tym na Piazza San Pietro na czele. Toż to wszystko, Dziku, powinno być oddane (i nawet Grecy od czasu do czasu sojusznika z NATO i UE, czyli Rząd Jej Królewskiej Mości, o to skubią). Oddadzą? Tu mi kaktus wyrośnie jak się to stanie. A my to Bibliotekę Pruską oddajemy? I to jest właśnie to "praktyczne" co wyżej napisałem. Bo w sumie te kradzieże wyszły na dobre światowej kulturze. Przez cały XIX wiek w skorumpowanym do szczętu tureckim Egipcie kwitł bezwstydny handel starożytnościami naogół albo do Rosji albo do Stanów Zjednoczonych. Historycy sztuki wiedzą, że bardzo znaczną ilość tych skarbów albo szlag trafił z powodu niewłaściwej konserwacji lub jest niedostępne dla ogółu. A to co Napoleon ukradł i umieścił w Luwrze jest w dobrym stanie, starannie konserwowane i możesz sobie obejrzeć za parę Euro. Akropol ateński i pergamoński był przez całe wieki, również w tym cywilizowanym XIX wpierw eksploatowany jako kamieniołom lub wapiennik a i tureccy lokalni satrapowie to i owo posprzedawali na lewo. A ukradzione do Berlina czy też Londynu ocalało, jest jako tako poskładane do kupy i można to obejrzeć choćby z ciekawości lub z podziwem jak ktoś takie rzeczy lubi. Nie będę tego ciągnął bo to i nie miejsce do tego a i rzecz jest powszechnie znana kulturalnym ludziom.
A teraz powracając na tatrzańskie "podwórko". Niejaka Bigosowa i jej przyjaciele drą pysk w niebogłosy jaką to ich krzywda spotkała i jak to ich komuna okradła i że czas najwyższy aby im to wszystko oddano. Już ja to widzę jakie by "wesołe miasteczko" zrobiłoby się w Tatrach gdyby to zostało zrealizowane. Nie chcę się powtarzać ale mała próbka tego jest na drodze z Palenicy do Morskiego Oka. Czy ktoś chce próbować dalszych eksperymentów? Zanosi się na eksperyment chochołowski.
Tak więc, Drogi Dziku, nie zawsze to co "moralne" jest zarazem mądre a Matka Historia potrafi znakomicie zamieniać po latach zwykłych rzezimieszków w postacie ze spiżu, którym stawia się pomniki.
Dajcie panowie już spokój temu tematowi, jest nie do rozstrzygnięcia!
Pzdr.
|
jak wyobrażacie sobie EDEN 139 po wiekszych przeróbkach??
|
ej chyba z tematu zeszliscie....
| jak wyobrażacie sobie EDEN 139 po wiekszych przeróbkach?? |
Wiec wedrujemy na wskros glownymi szklanymi dzwiami do srodka.... ;]
przed nami ciagnie sie dlugi korytarz oswietlony mieszanka cieplego i delikatnego czerwono niebieskiego swiatla, na scianach zauwazamy kolorowe lecz odpowiednio stonowane barwy prowadzone wzdloz konca korytarza i niknace na jego koncu z kad dochodzi subtelna mieszanka muzyki Trance i Komercji, lecz z kazdym nastepnym krokiem odczowamy iz nasz ubior zaczyna coraz mocniej drzec, z kazdym krokiem uderza nas systematyczna fala cieplego basu ktory okraza nasze cialo i podaza dalej w poczatkowy odcinek pol przejzystego korytaza....
kolejno mijamy pierwsze wejscie ukradkiem zagladajac ku srodkowi sali wewnatrz niego... ciekawosc a moze zarazem strach niepozwala nam przekroczyc ow tajemniczego przejscia, idziemi jako pierwsi czujemy sie pionierami a zarazem kozlami ofiarnym majacymi zbadac dotad niezbadane, jedynymi smialkami ktorzy spogladali na ten wymysl cywilizacyjny byla tajemnicza ekipa E-clubu, lecz zagineli oni bez sladu, sluch o nicha zaginal a wszelkie domniemania o ich straszliwym koncu snute sa ku dnia dzisiejszym....
w srodku pomieszczenia widzimy zeczy niesamowite, ktore natychmiast hipnotyzuja i przyciagaja nasz wzrok, po prawej stronie bacznie pilnujac calego pomieszczenia rozposcira sie ciemny grafitowy bar, na ktorym lsnia srebrno zlote... wlasnie coz to jest jakze szalenie interesujace zdaja sie nam byc ow urzadznia z ktorych kapie rownie zloty plyn na przemian z bialymi klebami przypominajacymi piane.... w tej chwili hipnotycznego zapomnienia nagle czujemy przeszywajace ale za razem przyjemne cieplo na naszym prawym barku, spokojnie napinajac wszystkie miesnie z przerazenia obracamy glowe i wedrujemy wzrokiem stopniowo za nasze plecy, gdzie w tle korytarza rysuje nam sie sylwetka dobrze zbudowanego, barczystego mezczyzny przystrojonego w stroj znany nam z opowiadan wojennych naszych rodakow, ktory swoim donosnym a zarazem ochrypliwym glosem spokojnie przemawia do nas mowiac ,,Rusz zad synku kolejka za Toba,, niestety w aforycznym szoku nie potrafimy rozszyfrowac slow owej istoty, nie baczac na konsekwencje ruszamy dalej pozostawiajac sale przepelniona siedziskami i magicznymi zlotymi urzadzeniami za ktorymi rozposcieralo sie mnowstwo szklanych pojemnikow wypelnionych czesto bezbarwna substancja.... myslac co czakac bedzie nas na kolejnym etapie naszej podruzy nagle raptownie cos lapie nas za reke wyrywajac ja w swoja strone, walczym z bestia w amoku szalu i wizji smierci, lecz ta kąsa nas tylko raz zostawiajac znamie na naszym nadgarstu o dziwnej fluoroscencyjnej konsystencji ktora w zaden sposob nie chce dac sie zetrzec, nasz umysl ogarnia juz tylko jedno, jedno pozadane marzenie ,,jak sie z Tad wydostac,, ,,ktoredy uciec,, przyspieszamy kroku sowajac nasze galaretowate nogi ku przodowi, ku coraz silniej wibrujacemu i szalejacemu dzwiekowi z tajemnicza ,,blizna,, na nadgarstku ktora w naszym chorym umysle przeradza sie w symbol klucza... ,,tak to klucz w za swiaty,, myslimy on nas z tad wyprowadzi... ale nagle nagle nasze serce przeszywa stromien zimnego i ciezkiego tapniecia wywolanego coraz silniejszym basem teraz dobiegajacym na zmiane z dwuch majestatycznie rozposciarajacych sie wrot, kazde z nich jest inne jedno rysuje sie jako ciemne przejscie rzarzace sie jakby ultrafioletowym swiatlem za kotero potezna futryna widac niezwykle tance swiatel wszelkich kolorow i kierunkow, gdzie ponizej nich widzimy cos przypominajacego oltarz, lecz oltarz rozniacy sie od swojego kosielnego pierwo wzoru, wyglada on jak stanowisko dowodzenia z mnostwem klawiszy, monitorow a nawet czegos w rodzaju wirujacych czarnych okregow za ktorymi skapie snuje sie sylwetka mezczyzny diwnie oplatajacego ow panel swoimi dlugimi i ruchliwymi mackami, wszystko to widzimy z progu dzwi poprzer gigantyczna mroczna sale przecinajaca tylko swiatlami i blyskami ktore w natloku swojej permanentnej sily wiruja i zderzaja sie ze soba w impecie swych podniebnych akrobacji, nagle wspominamy dugie dzwi granicza o pare stop w prawo z tymi w ktorych stoimy, wychylamy sie lekko do tylu z dziecinna ciekawoscia i mlodzienczym zapalem jak i przeszywajacym strachem aby odkryc rabka tajemnic tajemniczego portalu numer dwa.... prze pol mrok korytarza widzimy jedynie delikatnie brazowe dzwi o cieplym odcieniu na kotrych wyryte jest ,,WC,, kolejny symbol myslimy, lepij nie draznic demonow tajemniczego przejscia WC kto wie jakie szubrawcze bestie spotkaja nas za dzwiami tego pomieszczenia.... zujac juz bol odchylonego do tylu kregoslupa wracamy do naturlanej pozycji i powoli wkraczmy w sale wirujacych siatel, tajemniczych kaplanow snujacych sie za wielkim oltarzem i zimnego powiewu mieszanego z ciepla energia pomieszczenia zwanego klimatyzacja, gdzie zostajemy ku wszem czasa....
By MaCDrG
|
| |
|
|